Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Miśkiewicz: Nie jedziemy zwiedzać Pałacu Kultury
Data publikacji: 08-05-2014 19:38Golkiper Białej Gwiazdy z wiarą podchodzi do jutrzejszego spotkania z Legią Warszawa. „Jedziemy walczyć i dać z siebie wszystko” – mówi w rozmowie z nami.
Jak przyznaje bramkarz Wisły, mecze z „Wojskowymi” zawsze dodają sportowej adrenaliny. „Sam fakt, że Legia jest na fotelu lidera, powoduje, że nie trzeba na to spotkanie się specjalnie motywować. Poza tym mecze Wisły z Legią zawsze są meczami z wyższej półki. Myślę, że jutrzejszy pojedynek będzie obfitował w solidną walkę, a nam, ponownie, uda się uzyskać korzystny wynik z warszawską drużyną”.
Ostatni mecz z Pogonią Szczecin spowodował, że o Wiślakach zaczęto mówić jako o drużynie, która w stolicy Polski może zrobić niespodziankę i pokonać aktualnego mistrza Polski. „Nie jedziemy tam, żeby zwiedzić Warszawę i Pałac Kultury. Jedziemy walczyć i dać z siebie wszystko. Nie ukrywam, że ostatni mecz bardzo nam pomógł pod względem psychicznym, bo po serii porażek, która nas dotknęła, takie spotkanie było bardzo potrzebne. Myślę, że to nas napędzi, aby następne mecze wyglądały w podobnym stylu” – przyznaje Miśkiewicz.
Istotny jest również fakt, iż w końcu drużynie Wisły udało się nie tylko wygrać, ale również nie stracić bramki. „Na pewno dodaje to pewności, nie tylko mnie, ale całej grze defensywnej - obrońcom, a także pomocnikom defensywnym, którzy się starają, żeby nie tracić bramek. To dodaje nam wiary, że gra w obronie będzie solidna” – nie ukrywa „Misiek”.
W odróżnieniu od marcowego spotkania obu drużyn to jutrzejsze zostanie rozegrane przy pełnych trybunach. „Lubię grać przy pełnym stadionie, więc to będzie plus. Jak graliśmy ostatnio, czuliśmy się jak na sparingu. Słyszało się tylko głosy z ławek rezerwowych i kilku osób, które można było policzyć na palcach jednej ręki. Powinno nas to dodatkowo zmobilizować, aby powalczyć o dobry rezultat”.
Ten, kto interesuje się jutrzejszym meczem, na pewno nie zapomniał o ostatniej potyczce przy Łazienkowskiej, kiedy to podopieczni Franciszka Smudy odwrócili losy spotkania, wywożąc z Warszawy cenny punkt. „Każdy ma w świadomości tamto spotkanie, kiedy w niesprzyjających warunkach, po wyrzuceniu z boiska jednego zawodnika już na początku spotkania, pokazaliśmy, że z Legią można walczyć i wywieźć korzystny wynik. To nas pozytywnie nastawia i dodaje wiary” – kończy bramkarz Białej Gwiazdy.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















