Strona główna » Aktualności » Miśkiewicz: Musimy patrzeć na innych

Miśkiewicz: Musimy patrzeć na innych

Data publikacji: 24-05-2014 15:43



Porażka z Górnikiem Zabrze bardzo skomplikowała sytuację Wisły Kraków w tabeli. Takiego zdania jest Michał Miśkiewicz. Bramkarz Białej Gwiazdy odniósł się również do rozmów w sprawie nowego kontraktu.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Michał Miśkiewicz pesymistycznie podchodzi do kwestii zajęcia miejsca na podium. Dzisiejsza porażka z Górnikiem pogorszyła sytuację Białej Gwiazdy. „Zobaczymy, co inne zespoły zrobią, ale wątpię, aby udało nam się dogonić rywali. Pewnie już nie odpuszczą szansy, którą mają. Mówię tutaj głównie o Ruchu i Lechii. Teraz niestety musimy patrzeć na innych, końcowe miejsce w tabeli nie zależy wyłącznie od nas. Gdybyśmy wygrali, bylibyśmy w dobrej sytuacji” – powiedział.

Bramkarz Wisły Kraków odniósł się w swojej wypowiedzi do pierwszej straconej przez jego zespół bramki. „Przy pierwszej bramce byłem zasłonięty. Niestety piłka wpadła do siatki. Znowu dzisiaj zabrakło koncentracji w pierwszych minutach meczu. Nie możemy sobie na to pozwalać, żeby tak szybko tracić gole. Później jest ciężko” – podkreślił.

Zdaniem „Miśka” kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku miała kontuzja i zejście z murawy Pawła Brożka. „Gołym okiem było widać, że po zejściu Pawła Brożka nasza gra wyglądała inaczej. Nie ma co tego ukrywać. Mam nadzieję, że Paweł dojdzie do siebie, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać. Na pewno jest nam bardzo potrzebny” – dodał.

Nie mogło zabraknąć pytań od dziennikarzy na temat nowego kontraktu Miśkiewicza. „Sprawa mojej umowy nie ruszyła się do przodu. Mam umowę do 30 czerwca, więc po przerwie po sezonie zamierzam stawić się na trening. Czekam na rozwój sytuacji. Z pewnością będą robił swoje i trenował” – zakończył.

Witold Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony