Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Miśkiewicz: Mecze z czystym kontem nie nudzą
Data publikacji: 30-11-2013 11:45Wisła Kraków po raz kolejny wygrała na własnym obiekcie, nie tracąc przy tym bramki. Niewątpliwie dużą rolę w pobiciu klubowego rekordu odegrał Michał Miśkiewicz.
"Pobiliśmy rekord klubowy. Takie rzeczy jak mecze z czystym kontem nigdy się nie nudzą (śmiech). Cały czas powtarzam, że gdyby nie koledzy z zespołu to nie byłoby możliwe granie na zero z tyłu. Cieszymy się, że tworzy się sytuacja, w której jak przyjeżdża do nas przeciwnik, to obawia się rywalizacji z nami. Nasi przeciwnicy mają tutaj problemy ze strzeleniem bramki. To jest bardzo ważne dla nas" - podkreślił Michał Miśkiewicz.
Bramkarz Wisły Kraków powiedział, że Śląsk Wrocław stworzył sobie kilka sytuacji, ale nie były one bardzo groźne. "Misiek" dodał, że dobra gra całego zespołu Białej Gwiazdy jest wynikiem ciężkiej pracy. "Solidną pracą całej defensywnej formacji udało nam się tylko jedną bramkę w tym sezonie stracić w meczach u siebie. Śląsk miał kilka okazji, być może, jakby to statystycznie podsumować, mieli więcej sytuacji niż my, ale nie były one klarowne. Nie wypracowali sobie 100% okazji. Z kolei my wykorzystaliśmy praktycznie wszystko, co mieliśmy. To bardzo cieszy. Mogliśmy kontrolować grę przy stanie 3:0. Bardzo ważne, że zdobyliśmy trzy punkty."
Miśkiewicz odniósł się również do najbliższych dwóch meczów Wisły, które odbędą się w Białymstoku i Poznaniu. "Mamy teraz ciężki terminarz. Gramy już w poniedziałek bardzo daleko, w Białymstoku, a później czeka nas wyjazd do Poznania. Nie możemy tego zmienić, więc będziemy musieli się szybko zregenerować. Będziemy pracować w Grodzisku. Musimy jak najlepiej zagrać w tych dwóch spotkaniach poza własnym obiektem."
"Gdy wychodziłem na murawę na początku spotkania, to nie myślałem o tym, że możemy pobić klubowy rekord. Jednak dwie minuty przed końcem meczu, kiedy Śląsk miał rzut wolny, to zacząłem o tym bardziej intensywnie myśleć. Dobrze, że nie było na boisku Sebastiana Mili. Rekord to taki dodatkowy plus naszej pracy. To bardzo cieszy" - powiedział bramkarz zespołu Franciszka Smudy.
Justyna Miąsik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















