Strona główna » Aktualności » Miśkiewicz: Jesteśmy źli

Miśkiewicz: Jesteśmy źli

Data publikacji: 09-08-2013 23:45



Po straconej w ostatniej minucie meczu, w doliczonym czasie gry, bramce Wisła zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1. Co dziennikarzom powiedział golkiper Białej Gwiazdy, Michał Miśkiewicz? 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Szkoda, że straciliśmy bramkę w takich okolicznościach. Cały mecz byłem bezrobotny, w końcówce nie udało mi się pomóc zespołowi i zamiast wygrać, remisujemy – zaczął. „To są dla nas dwa stracone punkty, bo graliśmy lepiej niż rywale.”

Wisła prowadziła 1:0 od 78. minuty po trafieniu Patryka Małeckiego. W końcówce sędzia podyktował rzut wolny tuż przed polem karnym, a strzału Balaja Miśkiewicz nie był w stanie zatrzymać. „Przy wszystkich straconych bramkach mam sobie coś do zarzucenia. Piłka była uderzona bardzo mocno, zobaczyłem ją w ostatniej chwili i ześlizgnęła mi się z rękawicy” – tłumaczył bramkarz. „Wcześniej, przy strzale Piątkowskiego w spojenie, mieliśmy szczęście. W tej sytuacji go zabrakło.”

Miśkiewicz zdradził również, jaka atmosfera zapanowała w szatni po remisie: „Jesteśmy źli. Mecz był do wygrania, chcemy odnosić zwycięstwa przy Reymonta.” Opiekun krakowian uspokajał natomiast nastroje. „Trener mówił, żebyśmy się nie załamywali. To jest początek, nasza gra wyglądała dobrze, ale mecze się czasem tak układają, że traci się gola w końcówce.”

Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA  



do góry strony