Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Miśkiewicz: Chcę, aby Lubin kojarzył mi się dobrze
Data publikacji: 25-03-2014 13:52Michał Miśkiewicz swojego ligowego debiutu w barwach Wisły nie wspomina dobrze. W sezonie 2012/2013 w wjazdowym meczu przeciwko drużynie Zagłębia Lubin Biała Gwiazda przegrała 4:1.
Bramkarz Wisły wróci w poniedziałek do „Miedziowych”, by skutecznie zamazać tamto wspomnienie. Ma nadzieję, że pomoże mu w tym cały zespół.
„Przyszedł dla nas, jako drużyny, słabszy moment: dwie porażki na własnym stadionie, co jesienią nam się w ogóle nie zdarzało. Nie uważam, żeby nasza gra wyglądała źle, aczkolwiek -jak pokazał ostatni mecz z Zawiszą- można przeważać i stwarzać sobie sytuacje, ale przegrać, trzeba więc te sytuacje jeszcze wykorzystać. To jest już za nami i musimy skoncentrować się na trzech ostatnich meczach w rundzie zasadniczej” – twierdzi bramkarz Wisły.
„Trening nie zawsze przekłada się na mecz. W ciągu tygodnia gra naprawdę układa się dobrze, zwłaszcza gdy szkoleniowcy nakazują gierki taktyczne. Można powiedzieć nawet, że wygląda to imponująco. Niestety, nie udaje się nam tego przełożyć na mecz. Przyszedł słabszy moment, ale wydostaniemy się z niego”- zapewnia.
Czy utrata bramek to także wynik roszad w formacji obronnej? „Jeśli gra się stałym kolektywem w obronie, to zaczyna to super funkcjonować. Niestety, okazało się, że zabraknie Marko Jovanovicia, potem dwa razy wypadł „Głowa”, a także Piotrek Brożek czy „Bury”. Na pewno oddziałuje to na jakość gry w obronie, choć nie tracimy tych bramek dużo. Współpraca między mną a obrońcami układa się dobrze, i ja nie mam żadnych zastrzeżeń do linii defensywy. Na pewno inaczej funkcjonuje gra, gdy grają ci sami zawodnicy, lecz jak weźmiemy przykład Michała Nalepy, który zastąpił Arka Głowackiego, to okazuje się, że można sobie z tym poradzić”.
„Zagłębie złapało właściwy rytm po obozie zimowym z trenerem Lenczykiem i prezentuje się zupełnie inaczej niż jesienią. Potrafi zagrozić mocno przeciwnikowi, czy to gra u siebie czy na wyjeździe. Na pewno będą walczyć o każdy punkt, więc szykuje się trudny mecz” – zapowiada Misiek.
Na zakończenie wspomina zaś swój pierwszy mecz w lidze w barwach Wisły: „Od mojego debiutu w Lubinie dwa razy graliśmy z Zagłębiem, ale tylko w Krakowie. Dwa razy udało się wygrać, teraz, oczywiście, będę chciał się zrehabilitować na tamtym terenie, żeby to miejsce nie kojarzyło mi się tylko z przykrym debiutem, ale również ze zwycięstwem”.
Adam Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















