Strona główna » Aktualności » Mimo złej pogody... rowery

Mimo złej pogody... rowery

Data publikacji: 31-01-2011 14:32



Mimo złej pogody Wiślacy nie zmienili planów, dlatego poranny trening regeneracyjny przybrał formę rowerowej przejażdżki do centrum Olivy, oddalonej o kilkanaście kilometrów od hotelu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Wszystkie treningi regeneracyjne z jednej strony mają spowodować wysiłek dla organizmu, z drugiej strony zregenerować go się dzięki aktywnemu wypoczynkowi. Wcześniej byliśmy na plaży, graliśmy w siatkonogę, teraz był kolejny element, czyli jazda na rowerze” – powiedział tuż po powrocie trener Andrzej Bahr.



Wiślacy w jedną stronę jechali około trzydziestu pięciu minut, w drugą trochę krócej. „Mimo złej pogody udał się nam wyjazd. Na szczęście deszcz już nie padał, wiał za to silny wiatr. Oczywiście, tempo narzucił trener Maaskant, który uwielbia rowery i często nimi podróżuje” – powiedział Mateusz Kowalski, który jeszcze pod hotelem zaczął wykonywać rowerowe triki.



„Oczywiście, że możesz iść na boisko czy na siłownię, ale możesz także pojeździć na rowerach i przejechać kilka dobrych kilometrów. Tak zrobiliśmy dzisiaj, pogoda nie miała dla nas mniejszego znaczenia, byliśmy przecież w strojach treningowych” – podsumował wyprawę holenderski szkoleniowiec, który nawet w Krakowie podczas opadów śniegu porusza się rowerem.











MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony