Strona główna » Aktualności » „Milan zaimponował spokojem”

„Milan zaimponował spokojem”

Data publikacji: 23-05-2011 14:53



Po meczu z Legią postawę swoich podopiecznych w tym spotkaniu ocenił trener bramkarzy Białej Gwiazdy, Grzegorz Kurdziel. Podkreślił on przede wszystkim, że zaimponował mu Milan Jovanić, który między słupki wszedł w doliczonym czasie pierwszej części gry.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Bardzo pozytywnie oceniłbym występ Milana. To nie jest proste nie grając cały sezon wejść do bramki w trudnym momencie i poradzić sobie  z tym” – podkreślił trener Kurdziel.  „Milan na pewno udowodnił, że jest przygotowany do tego, żeby w takich ciężkich momentach wchodzić na murawę” – dodał. Zdaniem trenera dobry występ Jovanicia to efekt jego sumiennej pracy na treningach przez cały rok. „Milan zawsze ciężko pracował na treningach. Teraz wszedł i mogę powiedzieć, że zaimponował mi spokojem. Zaliczył kilka dobrych interwencji, przy rzucie karnym zabrakło mu odrobinę szczęścia” – podkreślił Grzegorz Kurdziel.

Trener odniósł się też do sytuacji, w której z boiska usunięty został Sergei Pareiko. „W koszykówce to byłby faul w ofensywie, bo Sergei stanął tuż przed zderzeniem” – trochę żartem powiedział szkoleniowiec bramkarzy. Po chwili jednak już całkiem poważnie zauważył: „Sędzia chyba podjął słuszną decyzję, bo wszyscy, którzy oglądali ten mecz z zewnątrz i bez emocji, uważali, że zrobił on dobrze. Przepisy są jednoznaczne: jeśli ostatni zawodnik popełnia faul i blokuje drogę do bramki, to powinien dostać czerwoną kartkę.” Trener Kurdziel dodał jednak, że jego zdaniem ten przepis nie jest często zgodny z duchem gry.  „Przecież Sergei nie miał żadnych intencji, żeby sfaulować. Zderzył się po prostu z Radoviciem w walce o piłkę, ale Radović go uprzedził w wyścigu po futbolówkę. Sergei oczywiście mógł ruszyć na tą piłkę bardziej zdecydowanie, ale wtedy zapewne to zderzenie byłoby dużo bardziej bolesne dla obu piłkarzy i mogłoby dojść do brutalnego faulu. Tymczasem Sergei właśnie tego chciał uniknąć” – argumentował Grzegorz Kurdziel. „Ja bym dał żółtą kartkę, albo nawet nie dawałbym Sergeiowi kartki, ale przepisy tak stanowią i sędzia podjął taką, a nie inną decyzję. Myślę, że jeżeli taki faul byłby przeciwko naszej drużynie, to też domagalibyśmy się rzutu karnego” – zakończył trener bramkarzy Wisły.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony