Strona główna » Aktualności » Mikołajkowe trzy punkty

Mikołajkowe trzy punkty

Data publikacji: 04-12-2011 19:01



Biała Gwiazda sprezentowała sobie i kibicom trzy punkty na nadchodzące Mikołajki. W meczu 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy podopieczni Kazimierza Moskala wygrali 1:0 z łódzkim Widzewem dzięki trafieniu Tsvetana Genkowa.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Trener Kazimierz Moskal w meczu z Widzewem znowu dokonał roszad w wyjściowym składzie Białej Gwiazdy. Wobec braku Gervasio Nuneza, który pauzował za żółte kartki, obok Cezarego Wilka od początku zagrał Tomas Jirsak. Szansę występu od pierwszej minuty otrzymali również Rafał Boguski i Tsvetan Genkov. Pierwszy z nich nie znalazł się w osiemnastce na mecz z Odense, rozegranym trzy dni wcześniej, a drugi przesiedział całe spotkanie z Duńczykami na ławce rezerwowych.

Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!

Spotkanie na stadionie przy ul. Reymonta lepiej rozpoczęli goście. W 6. minucie po rzucie rożnym groźnie na bramkę Sergeia Pareiki uderzał Hachem Abbes, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Wisła największe zagrożenie pod polem karnym rywali stwarzała po akcjach prawą stroną, gdzie królował Ivica Iliev. Gola jednak krakowianie zdobyli po stałym fragmencie gry, a jego autorem był ten, który zastąpił w ataku Dudu Bitona – Tsvetan Genkov. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka została podbita, bułgarski napastnik wykorzystał zawahanie obrońców Widzewa, wyskoczył do futbolówki i strzałem głową umieścił ją w siatce. Bezradny Maciej Mielcarz tylko odprowadził piłkę wzrokiem.

Obejrzyj galerię zdjęć autorstwa Daniela Gołdy!

Tuż po zmianie stron krakowska drużyna powinna prowadzić już 2:0, ale po zagraniu Dragana Paljcia Rafał Boguski z pięciu metrów podał piłkę do golkipera łódzkiej drużyny. W 59. minucie po raz kolejny Wiślacy byli blisko strzelenia drugiego gola, ale po strzale Patryka Małeckiego piłka trafiła w Mielcarza i cudem nie wpadła do siatki. Na kwadrans przed końcem spotkania mistrzowie Polski po raz kolejny stworzyli sobie dobrą okazję do strzału, jednak po dośrodkowaniu Cezarego Wilka Dudu Biton, który trzy minuty wcześniej pojawił się na boisku, zmieniając Boguskiego, posłał piłkę tuż obok słupka. 
 
Goście nie stworzyli sobie tak klarownych sytuacji do wyrównania, ale kilka razy wyprowadzili groźne kontry. Jedna z ich akcji, już w doliczonym czasie gry, mogła zakończyć się golem, ale Jarosławowi Bieniukowi nie udało się skierować piłki do siatki. Mecz zakończył się nieco nerwowo, bo w polu karnym Wisły do przepychanek między zawodnikami obu drużyn. Mimo to Wiślacy do końca zachowali czyste konto i mogli się cieszyć z kolejnych trzech punktów.

W trakcie spotkania trenerzy obu drużyn musieli przeprowadzić kilka zmian, wymuszonych kontuzjami. W 19. minucie Widzew stracił Ben Radhię, a w 31. minucie boisko musiał opuścić Osman Chavez, który do szatni schodził z prawą kostką obłożoną lodem. Na początku drugiej połowy trener Mroczkowski musiał dokonać kolejnej zmiany po kontuzji Przemysława Oziębały.

Wisła Kraków – Widzew Łódź 1:0 (1:0)
1:0 Genkov 33’

Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Chavez (31’ Jovanović), Diaz, Paljić – Wilk, Jirsak – Małecki, Boguski (73’ Biton), Iliev – Genkov (79’ Garguła)

Widzew Łódź: Mielcarz – Bartkowski, Bieniuk, Abbes, C. Dudu – Budka, Panka, Bruno, Oziębała (87’ Serwaciński) – Ben Radhia (19’ Okachi) – Grzelczak (51’ Stępiński)

Żółte kartki: Diaz, Genkov, Małecki, Pareiko (Wisła) – Panka, Abbes (Widzew)
Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk)
Widzów: 14 830

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony