Strona główna » Aktualności » Miętta-Mikołajewicz: Życzę Wiśle mistrzostwa Polski!

Miętta-Mikołajewicz: Życzę Wiśle mistrzostwa Polski!

Data publikacji: 02-01-2015 10:48



Z dniem 31 grudnia 2014 roku Ludwik Miętta-Mikołajewicz przestał pełnić funkcję Prezesa Wisły Kraków SA. Byłego już Prezesa Białej Gwiazdy poprosiliśmy o podsumowanie czteromiesięcznej kadencji.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Ludwik Miętta-Mikołajewicz rozpoczął wypowiedź od przypomnienia genezy objęcia przez niego funkcji prezesa. „Dobiegł końca okres, w którym podjąłem się roli prezesa Wisły Kraków SA. Podjąłem się tego zadania, ponieważ poprosił mnie o to Prezes Cupiał, którego namawiałem, aby powierzył tę funkcję Robertowi Gaszyńskiemu. Niestety, dotychczasowe zobowiązania zawodowe Roberta Gaszyńskiego nie pozwalały mu na przejęcie funkcji w proponowanym przeze mnie czasie. Mogło to nastąpić dopiero z dniem 31 grudnia 2014 roku. Po zwolnieniu Jacka Bednarza nastąpiłby okres „interregnum”, co oznaczało, że od końca sierpnia do końca roku Wisła Kraków SA nie miałaby prezesa. Mając na względzie dobro Klubu i przywiązanie do niego, wyraziłem zgodę, aby w tym czasie tę funkcję pełnić. Jednocześnie umówiłem się z Prezesem Cupiałem, że nie będę podejmował żadnych decyzji kadrowych i organizacyjnych, zachowując status quo, tak aby zostawić pole działania dla Roberta Gaszyńskiego, który swoją pracę rozpocznie z początkiem stycznia” – zaczął Miętta - Mikołajewicz.

Wieloletni prezes TS Wisła w kilku słowach opisał, jak wyglądały jego miesiące za sterami Klubu. „Początkowo, bo do połowy października, pomagał mi Tadeusz Czerwiński, a od pierwszych dni listopada Prezes Mirosław Jankowski, który będzie współpracował w Zarządzie Klubu z Robertem Gaszyńskim. Nie ukrywam, że okres ostatnich czterech miesięcy był bardzo trudny, przede wszystkim dlatego, że Wisła Kraków SA działała w określonych, niekorzystnych warunkach finansowych. Moją główną rolą było podjęcie rozmów z naszymi wierzycielami, aby nie dochodziło do większych konfliktów i pogorszenia sytuacji. Chcę wyrazić podziękowanie dla większości naszych kontrahentów, z którymi udało się dojść do porozumienia. W stosunku do niektórych podmiotów prawnych, jak również osób fizycznych, nadal posiadamy zadłużenie i zdaję sobie z tego sprawę”.

Ludwik Miętta-Mikołajewicz kończy swoją misję w Wiśle SA, a na jego miejsce przychodzi nowy prezes, Robert Gaszyński. „Na pewno czeka go niełatwa rola. Wychodzę z założenia, że funkcję prezesa Wisły Kraków SA powinien pełnić Wiślak. Roberta Gaszyńskiego dwadzieścia dwa lata temu wprowadzałem do Wisły jako kierownika drużyny, zanim jeszcze Klub został przejęty przez Bogusława Cupiała. W roli tej sprawdził się bardzo dobrze, ale potem odszedł do biznesu. Pracował w telekomunikacji, w firmach farmaceutycznych, a teraz zakończył pracę na Węgrzech. Robert Gaszyński ma nie tylko doświadczenie piłkarskie, był również przez pewien czas sędzią piłkarskim. Jestem przekonany, że potrafi pokierować statkiem o nazwie Wisła Kraków SA w ten sposób, że wszyscy będą z tego zadowoleni. Mam do niego pełne zaufanie i życzę mu, żeby wszystkie zamiary zrealizował, by spełniły się jego plany, a przede wszystkim, żeby na swojej nowej sportowej drodze nie napotykał wielkich raf, bo utrudniałoby mu to działanie. Niestety, 7 stycznia, kiedy po raz pierwszy spotka się z dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej i obejmie te stery, z przyczyn prywatnych nie będzie mnie w Krakowie” – dodaje Miętta-Mikołajewicz.

Były już Prezes Wisły Kraków SA nie zapomniał również o podziękowaniach dla tych, którzy wspierali go w ostatnim okresie. „Chciałem bardzo podziękować osobom, z którymi miałem zaszczyt pracować w Wiśle Kraków SA, a także przedstawicielom Tele-Foniki Kable SA. Przede wszystkim panom Ryszardowi Pilchowi i Maciejowi Krupie oraz pani Małgorzacie Majerskiej, ponieważ przy ich współpracy udało się uniknąć niepowodzeń czy konfliktów. Podziękowania należą się także trenerowi Franciszkowi Smudzie oraz piłkarzom Białej Gwiazdy zarówno za waleczną postawę na boisku, jak i nieroszczeniową postawę wobec Klubu. Pragnę również podziękować Kibicom Wisły, ponieważ, po podpisaniu z nimi umowy, wszystkie mecze jesienią udało się przeprowadzić bez zakłócania porządku publicznego. Dowodem jest to, że stadion ani razu nie został zamknięty, a na Klub nie została nałożona żadna kara. Kibice zrozumieli powagę sytuacji, a przychodząc w miarę licznie na mecze, wspierali Klub finansowo, co mam nadzieję będą czynić również na wiosnę”.

Czego Ludwik Miętta-Mikołajewicz życzy piłkarzom Białej Gwiazdy? „Kiedy spotkałem się z drużyną na kolacji, po meczu z Ruchem Chorzów, życzyłem jej oczywiście mistrzostwa Polski i udziału w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Gdyby się to nie udało, to zajęcia miejsca na podium, tak żeby Wisła mogła się znowu pokazać w Europie. Życzenia te przekazałem bezpośrednio piłkarzom, trenerowi Smudzie i Prezesowi Bogusławowi Cupiałowi. Jestem przekonany, że przy dobrej organizacji i mobilizacji piłkarzy stać ich na to, żeby powrócić na stadiony europejskie. Uważam, że skład po powrocie Jankowskiego i Stjepanovicia wcale nie będzie słaby, a niejeden klub chciałby mieć zestaw takich zawodników. Jestem pewien, że nawet bez istotnych wzmocnień, stać tę drużynę na zajęcie wysokiego miejsca i spełnienie aspiracji właściciela” – zakończył Ludwik Miętta- Mikołajewicz.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony