Strona główna » Aktualności » „Miejmy nadzieję, że i dalszy ciąg historii się powtórzy”

„Miejmy nadzieję, że i dalszy ciąg historii się powtórzy”

Data publikacji: 24-11-2012 11:29



Po meczu ze Śląskiem Wrocław Ivica Iliev porównał strzeloną przez siebie w doliczonym czasie gry bramkę do tej, którą dwa lata temu w derbowym spotkaniu zdobył Nourdin Boukhari. Wtedy, od tamtego gola, zaczęła się dobra passa Wisły. Iliev stwierdził, że ma nadzieję, że tak samo będzie i tym razem. Co sądzą o tym inni zawodnicy?

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Życzyłbym sobie, żeby ta bramka, która dała nam cenne trzy punkty, dała nam też pozytywnego kopa, żeby karta się odmieniła i żebyśmy w następnych meczach zdobywali komplet punktów. Taki gol w doliczonym czasie gry scala zespół, dodaje pewności siebie i mam nadzieję, że to będzie widać w kolejnych spotkaniach” – podkreśla Łukasz Garguła, jeden z nielicznych, którzy zagrali zarówno w meczu z Cracovią dwa lata temu jak i w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław przed tygodniem.

„Guła” twierdzi, że w tych dwóch meczach porównać można wyłącznie ich zakończenie. „Z Cracovią wiadomo jakiej rangi to był mecz. Zawsze było wiele podtekstów związanych z tymi spotkaniami. Ze Śląskiem natomiast wśród kibiców to był mecz przyjaźni. Jeśli więc chodzi o taki aspekt, to były to mecze zupełnie różnej rangi. Nie zmienia to jednak faktu, że te bramki padły w podobnych okolicznościach i miejmy nadzieję, że i dalszy ciąg historii się powtórzy i w końcu zaczniemy zdobywać punkty. To jest dla nas teraz najistotniejsze. Musimy wykrzesać z siebie jeszcze więcej, być jeszcze bardziej zaangażowanymi. Ja jestem pozytywnie nastawiony przed meczem z Ruchem” – zaznacza pomocnik Białej Gwiazdy.

Garguła twierdzi, że ogromne znaczenie dla Wisły może mieć drugie z rzędu zwycięstwo. „Potrzebujemy tej kolejnej wygranej, bo przecież nie mieliśmy jeszcze takiej sytuacji w tej rundzie, żeby wygrać dwa mecze z rzędu. Wiara i pewność dzięki temu na pewno byłyby większe. Myślę, że zwycięstwa budują pewność siebie i przekonują nas do tego, że potrafimy wygrywać mecze. My cały czas w meczach przeplatamy dobre momenty z tymi, w których zachowujemy się dramatycznie. Musimy przez te dwa tygodnie, które zostały do końca rozgrywek skoncentrować się maksymalnie i wytargać jak najwięcej punktów  w tych trzech pozostałych meczach” – podkreśla zawodnik.

Chociaż „Guła” mówi o jak największej zdobyczy punktowej w ostatnich spotkaniach, to jednak na razie skupia się wyłącznie na meczu z Ruchem Chorzów. „Nie chciałbym kalkulować, zaprzątać sobie głowy tym, że zostały trzy mecze i chcemy zdobyć w nich tyle a tyle punktów. Wszystkie myśli koncentruję na najbliższym meczu z Ruchem Chorzów. Na tym trzeba się skupić, bardzo dobrze przeanalizować grę rywala. Mam nadzieję, że wszyscy skoncentrują się na tym najbliższym meczu, a nie będą myśleli, że potem mamy spotkanie z Górnikiem, a na koniec wyjazd do Lubina. Nie warto sobie tym zaprzątać myśli. Wtedy nie jesteśmy w stanie w stu procentach skoncentrować się na najbliższym spotkaniu, a myślę, że teraz musimy myśleć tylko o jednym: o zwycięstwie w Chorzowie” – kończy zawodnik.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony