Strona główna » Aktualności » Melikson: Miałem trochę szczęścia

Melikson: Miałem trochę szczęścia

Data publikacji: 03-08-2011 23:59



Maor Melikson był niekwestionowanym bohaterem meczu Wisła Kraków – Litex Łowecz. Sam piłkarz jak zwykle zaprzeczał temu. „Miałem trochę szczęścia” – mówił pomocnik po spotkaniu.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Wisła pokonała Litex 3:1, w całym dwumeczu 5:2, ale zdaniem Maora Meliksona pojedynki z bułgarską drużyną nie należały do łatwych. „Wróciliśmy z Łowecza z korzystnym rezultatem, ale Litex jest dobrą drużyną, więc musieliśmy bardzo uważać w obronie. Na szczęście udało nam się strzelić dwa gole. Moim zdaniem Litex był najtrudniejszym rywalem z tych, których mogliśmy wylosować” – powiedział zawodnik.

W 43. minucie Maor zdobył pierwszą bramkę w tym spotkaniu. „Miałem trochę szczęścia” – opisał swoje trafienie Melikson. „Dostałem wspaniałe podanie od „Małego”. Rozegraliśmy kombinacyjną akcję i mogłem ją wykończyć. Mierzyłem w bramkę, nie wiem nawet gdzie dokładnie” – dodał śmiejąc się piłkarz. W drugiej połowie Melikson podwyższył wynik na 2:0 trafiając do siatki rywali po strzale z rzutu karnego. Rzutu karnego, którego sędzia mógł nie dyktować, ponieważ powtórki pokazały, że Vinicius przy interwencji najpierw dotknął piłki, a dopiero potem zawodnika Wisły. „Nie widziałem tego jeszcze w telewizji. Na pewno bramkarz mnie dotknął, ale czy trafił też w piłkę, to nie wiem” – stwierdził Maor. „Trochę się denerwowałem przy strzelaniu, bo patrzyło na mnie ponad 20 tysięcy ludzi” – dodał żartobliwie.

„To niebywałe. Wiedzieliśmy, że Litex to mocna drużyna i będzie bardzo ciężko” – skomentował wynik drużyny, która w dwóch meczach strzeliła rywalowi pięć goli, a straciła tylko dwa.

Na kogo pomocnik chciałby trafić w czwartej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów? „Nie wiem. Na tym poziomie wszystkie drużyny są dobre, reprezentują podobny poziom. W ostateczności możemy grać w Lidze Europejskiej, ale wiem, że właściciel i wszyscy kibice pragną Ligi Mistrzów, więc postaramy się ją wywalczyć” – podkreślał Maor.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony