Strona główna » Aktualności » Mecz pod znakiem debiutów dla Wisły

Mecz pod znakiem debiutów dla Wisły

Data publikacji: 03-03-2012 20:05



W pierwszym meczu, w którym Wisłę prowadził trener Michał Probierz, Biała Gwiazda po raz pierwszy zagrała na PGE Arenie, która będzie jedną z aren Euro 2012 i wygrała z Lechią 2:0. Zwycięstwo Wisła zapewniła sobie już w pierwszej połowie, strzelając dwa gole po stałych fragmentach gry: najpierw podanie z rzutu rożnego wykorzystał Jaliens, a potem karnego na bramkę zamienił Biton.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Trener Probierz co prawda przed meczem z Lechią zapowiadał, że rewolucji robić nie będzie, ale inaczej chyba nie można nazwać ustawienia drużyny z dwoma napastnikami, na które nowy szkoleniowiec Wisły zdecydował się w meczu w Gdańsku. Żeby przypomnieć sobie, kiedy ostatnio Wisła grała w takim ustawieniu od początku meczu, trzeba cofnąć się aż o ponad półtora roku, gdy szkoleniowcem Wisły był jeszcze Henryk Kasperczak.

Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!

Biegający koło siebie Biton i Genkov byli pierwszymi zawodnikami, którzy zaczynali starać się o odbiór piłki, gdy tylko futbolówka przechodziła w posiadanie gospodarzy. Opłaciło się to już w 4. minucie, kiedy Genkov do końca walczył o piłkę, dzięki czeku ta trafiła do stojącego na 25. metrze Kirma. „Kiro” od razu zdecydował się na strzał, ponieważ Pawłowski chwilę wcześniej wyszedł do napastnika Wisły, ale nie trafił w opuszczoną bramkę. Chwilę później Biała Gwiazda już jednak prowadziła. Z rzutu rożnego na krótki słupek piłkę zagrał Nunez, tam przedłużył ją Diaz, a zamykający akcje Jaliens skierował futbolówkę do siatki.

Oglądnij galerię Daniela Gołdy!


Po zdobyciu gola Wisła cofnęła się do defensywy, ale nie pozwalała Lechii na zbyt wiele. Prostopadłe piłki do partnerów starał się posyłać Surma, ale nie trafiały one do celu, podobnie jak strzały z dystansu Wiśniewskiego. Na skrzydle z kolei walczył sprowadzony przez Lechię kilka dni temu Kosecki, ale te akcje nie przynosiły pożądanego skutku. Skutek bramkowy za to przyniósł rzut karny, który sędzia Borski podyktował, dopatrując się faul Deleu na Ilievie. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Biton i wyprowadził gości na dwubramkowe prowadzenie.

W drugiej części gry Lechia sprawiała wrażenie zespołu, który już nie wierzy w końcowy sukces. Wystarczy wspomnieć, że gospodarze w drugiej połowie oddali tylko jeden celny strzał: w 70. minucie uderzał Grzelczak. Wisła skrzętnie wykorzystała tą słabość rywala i panowała na boisku, spokojnie rozgrywając piłkę i czekając na swoje okazje. Pierwsza szansa nadarzyła się już w pierwszej minucie drugiej odsłony. Długą piłkę do Bitona ze swojej połowy zagrał Iliev, ale napastnika Białej Gwiazdy uprzedził wyjściem na 35. metr Pawłowski. Dudu kolejną okazję miał w 60. minucie, kiedy ładnie minął w polu karnym Jakuba Wilka, po czym natychmiast oddał strzał, jednak golkiper Lechii poradził sobie z tym strzałem.  Drugi z napastników Białej Gwiazdy, Tsvetan Genkov, starał się natomiast dokładnymi podaniami obsłużyć kolegów z zespołu. Najpierw w 84. minucie po ładnej, kombinacyjnej akcji, „Ceco” głową zgrywał piłkę do Garguły, ale ten nie trafił w bramkę, a w 90. minucie minimalnie za mocno zagrał prostopadłą piłkę do Paljicia.

Najlepszą okazję jednak do podwyższenia rezultatu na 3:0 miał w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Nunez, który jednak uderzył w poprzeczkę. Mimo to debiut Michał Probierza na ławce rezerwowych Wisły należy uznać za jak najbardziej udany. Wisła po dwóch meczach z rzędu bez gola odzyskała strzelecką formę i z Gdańska wraca z trzema punktami.

Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 0:2 (0:2)

0:1 Jaliens 7’
0:2 Biton 40’ (k.)

Lechia Gdańsk: Pawłowski – Deleu, Vucko, Janicki, J. Wilk – Lukjanovs (76’ Dawidowski), Surma, Bajić (62’ Airapetian), Kosecki – Wiśniewski (81’ Duda),  Grzelczak

Wisła Kraków: Pareiko – Jovanović, Jaliens, Bunoza, Diaz – Melikson (13’ Iliev), Nunez, C. Wilk, Kirm (81’ Paljić) – Biton (70’ Garguła), Genkov

Żółte kartki: J. Wilk, Vucko, Deleu (Lechia); Bunoza, Diaz, Jaliens, Iliev (Wisła)
Czerwona kartka: Małkowski (Lechia)
Sędziował: Marcin Borski
Widzów: 19 704

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony