Strona główna » Aktualności » Mecz o przełamanie złej passy – Podbeskidzie gości Wisłę

Mecz o przełamanie złej passy – Podbeskidzie gości Wisłę

Data publikacji: 20-04-2012 22:16



Piłkarze Białej Gwiazdy nie wspominają dobrze pojedynków z klubem z Bielska-Białej, których bilans przemawia na korzyść gospodarzy sobotniej rywalizacji. Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy kilkakrotnie sprawił w obecnych rozgrywkach niespodziankę, pokonując pretendentów do mistrzowskiego tytułu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnicy obu drużyn po raz pierwszy spotkali się w rozgrywkach krajowego Pucharu w ubiegłym sezonie. „Górale” podeszli do rywalizacji z Białą Gwiazdą bez żadnego respektu, wywożąc spod Wawelu cenne zwycięstwo 1:0. Rewanż meczu ćwierćfinałowego nie okazał się łatwy dla Wiślaków, a teren w Bielsku - Białej pozostał niezdobyty. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2 i to Podbeskidzie cieszyło się wówczas z awansu do półfinału Pucharu Polski.

Pierwszy pojedynek obu drużyn w obecnym sezonie miał miejsce w ramach 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Oba zespoły naprzeciwko siebie stanęły na stadionie przy ulicy Reymonta 22 w Krakowie. Biała Gwiazda liczyła na zwycięstwo pozwalające na rekompensatę ubiegłorocznych występów w Pucharze Polski. Stało się jednak inaczej. Zespół Podbeskidzia zagrał odważnie i wywiózł z Krakowa trzy punkty, które zapewnił im Dancik.

Bielszczanie mają w swoim składzie piłkarzy, którzy potrafią przechylić szalę na ich korzyść. Zawodnikami godnymi uwagi są Sebastian Ziajka, Sylwester Patejuk, Juraj Dancik, czy Robert Demjan. W drużynie Białej Gwiazdy także nie brakuje indywidualności. Dobrą formę prezentuje ostatnio bułgarski napastnik Wisły, Tsvetan Genkov, zdobywając bramki, jak na zawołanie. Krakowianie z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej, a istotny jest fakt mówiący, iż do składu po długiej przerwie powraca Radosław Sobolewski.

Ostatnia rywalizacja piłkarzy Roberta Kasperczyka w poprzedniej kolejce, ze Śląskiem Wrocław, zakończyła remisem 1:1. Dowodem na to, że spotkanie trwa 90 minut jest fakt, iż „Górale” zdobyli wyrównujące trafienie w końcówce meczu, wydzierając zwycięstwo piłkarzom trenera Lenczyka. Ogromne wrażenie wywiera na kibicach sytuacja w tabeli. Podbeskidzie skrzętnie gromadzi punkty w ekstraklasie, mając ich na swoim koncie zaledwie o trzy mniej od Wisły. Beniaminek jest zatem pewny utrzymania w lidze, pokazując się z dobrej strony.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony