Strona główna » Aktualności » Mariusz Pawełek już bez kul

Mariusz Pawełek już bez kul

Data publikacji: 03-06-2010 15:21



Nie wszyscy piłkarze Wisły Kraków mogą korzystać z przerwy po sezonie. Mariusz Pawełek codziennie spędza w klubie po kilka godzin, ćwicząc i przechodząc rehabilitację po kontuzji kolana, jakiej doznał pod koniec rundy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Na początku maja „Mario” przeszedł zabieg artroskopii, po którym mógł się poruszać wyłącznie o kulach. Po konsultacjach z lekarzami bramkarz Białej Gwiazdy od dzisiaj wreszcie może je odstawić. „Czuję się zdecydowanie lepiej. Po operacji nic nie mogłem robić. Jak chodziłem o kulach, to pracowały ręce i mięśnie brzucha, więc tu nic nie stracę. Bardziej chodzi o nogi. Z prawą nogą nie ma problemu. W lewej mięsień szybko dojdzie do siebie, jak będziemy tu z Marcinem Bisztygą, masażystą, pracować” – opowiada Mariusz.

Jak wygląda dzień „Mario”? „Wstaję o godz. 7:00-7:30, jem śniadanie, wsiadam do samochodu i tu jadę, 150 km w jedną stronę. Na 10:00 mam być w klubie. Potem jest rehabilitacja gdzieś tak z 2-3 godziny, następnie z godzinę poświęcam Marcinowi Bisztydze. Potem jest siłownia i basen. I wracam ok. 20:00 do domu. Tak jest codziennie i będzie aż do pierwszego spotkania tutaj z chłopakami” – odpowiada Pawełek. „Zeszły tydzień był lżejszy. Pojechałem do rodziny, odwiedziłem znajomych w Niemczech, bo bardzo długo się z nimi nie widziałem” – dodaje zawodnik.

Mariusz jest kontuzjowany od meczu ligowego z Lechem Poznań, ale to nie jest najdłuższa przerwa, jaką miał w karierze. „Dwa lata temu była dłuższa. Miałem wtedy zerwany mięsień pośredni czworogłowego i przerwa trwała dwa i pół miesiąca” – mówi piłkarz.

 „Wolałbym jednak być na boisku. Chyba nie stresowałem się na boisku tak, jak na trybunach. Bardzo ciągnie mnie na boisko i oby to jak najszybciej minęło. Jestem dobrej myśli. Chcę jechać na pierwszy obóz z chłopakami, na drugi też, już normalnie ćwiczyć” – zapowiada Mariusz.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony