Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maor Melikson – skromny bohater
Data publikacji: 21-08-2012 12:51W opinii większości komentatorów niedzielnego meczu Wisły Kraków z GKS-em Bełchatów najlepszym zawodnikiem był Maor Melikson. Pomocnik Białej Gwiazdy strzelił gola z rzutu karnego i asystował przy drugiej bramce dla Wisły. „Nie wiedziałem nawet, że zostałem wybrany piłkarzem meczu” – skromnie przyznał pomocnik Białej Gwiazdy.
Jak ważna dla was jest wygrana w tym pierwszym meczu sezonu?
Wygrana w pierwszym meczu zawsze jest ważna. Nieważne jak się gra, liczą się 3 punkty i jestem z tego powodu szczęśliwy.
Myślisz, że ta wygrana wpłynie na wyniki kolejnych meczów?
Tak, dodało to pewności siebie. Graliśmy dobrze, powinniśmy zakończyć ten mecz trochę wcześniej, ale nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Najważniejsze, że na końcu wygraliśmy i było to słodkie zwycięstwo.
Ważniejsza była dla Ciebie bramka strzelona z rzutu karnego czy asysta, po której Tsvetan Genkov strzelił zwycięską bramkę?
Nie ma dla mnie różnicy. Dopóki wygrywamy nie ma dla mnie znaczenia, kto strzela bramki, czy kto asystuje. Najważniejsze, że zdobyliśmy 3 punkty.
Nie bałeś się podejść do rzutu karnego? W meczu towarzyskim z Wartą Poznań trafiłeś w słupek.
Czasami tak się zdarza. Nie zawsze się trafia. Nawet najlepsi nie strzelają – Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, więc nawet mały Maor może nie strzelić.
Uważasz, że zasłużyłeś na miano piłkarza meczu?
Nie myślę o tym za bardzo. Nie wiedziałem nawet, że zostałem piłkarzem meczu, dopóki mi nie powiedziałaś (śmiech). Nie jest to ważne dla mnie, najważniejsze, że wygraliśmy. Wszyscy są szczęśliwi. To będzie dobry tydzień, aby przygotować się do meczu z Podbeskidziem Bielsko- Biała.
Jesteś teraz w optymalnej formie?
Tak, dobrze się czuję. Jestem trochę zmęczony, grałem 90 minut w środku tygodnia w meczu reprezentacji, a 4 dni później 90 minut z GKS-em. Nie jest łatwo, ale dobrze się czuję i mam czas, żeby odpocząć. Będę gotowy w sobotę na mecz z Podbeskidziem.
A jak stan Twoich pleców, które mocno Cię bolały po starciu ze Stachowiakiem?
Trochę bolą, ale będzie dobrze.
WAC
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















