Strona główna » Aktualności » Mały jubileusz Wisły i Jagiellonii

Mały jubileusz Wisły i Jagiellonii

Data publikacji: 19-10-2012 17:05



Sobotnia potyczka Białej Gwiazdy oraz Jagiellonii Białystok będzie małym jubileuszem obu klubów, które po raz 25. wybiegną na murawę, aby zmierzyć się w oficjalnym pojedynku. Spotkanie przy Reymonta będzie sprawdzianem drużyn, mających na swoim koncie taką samą liczbę punktów w obecnych rozgrywkach. Wygrana jednego z zespołów będzie zatem krokiem do tego, aby zacząć gonić uciekającą czołówkę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnicy obu drużyn po raz pierwszy na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce zmierzyli się w lipcu 1988 roku na stadionie krakowskiej Wisły. Ówczesny pojedynek nie był udany dla graczy spod Wawelu, którzy ulegli zespołowi z północy Polski 0:1. Kolejne dwie rywalizacje w 1989 roku nie zdołały wyłonić zwycięscy i Wiślacy musieli zadowolić się jedynie remisami.

Dopiero okres po 1990 roku, kiedy to obie drużyny spotykały się trzykrotnie, pokazał znaczącą przewagę piłkarzy Białej Gwiazdy. To właśnie w 1992 roku gracze Wisły odnieśli efektowne zwycięstwo, wbijając rywalowi sześć bramek i kończąc pojedynek z wynikiem 6:3.

Następne spotkanie godne uwagi miało miejsce również w stolicy Małopolski, gdzie Wiślacy surowo ukarali rywala, pokonując go aż 5:0. W pamiętnym meczu wystąpili gracze, którzy dalej reprezentują barwy Białej Gwiazdy – Arkadiusz Głowacki oraz Radosław Sobolewski. Bramki dla drużyny spod Wawelu zdobywali dwukrotnie Zieńczuk, Paulista oraz Piotr i Paweł Brożkowie.

Losy Wisły i Jagiellonii splotły się także w dawnej II, a ówczesnej I lidze, gdzie obie drużyny walczyły o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju. Spotkanie rozgrywane 20 września 1995 roku było szczególne dla obecnego trenera Białej Gwiazdy, Tomasza Kulawika, który w rywalizacji na terenie przeciwnika zaliczył dwa trafienia, pierwsze i ostatnie. Wiślacy pokonali wtedy Żółto-Czerwonych 4:1 i do Krakowa wracali usatysfakcjonowani dobrą postawą oraz szczęśliwi ze zdobycia cennych trzech punktów.

Wysokie zwycięstwo nad rywalem odnieśli piłkarze z ulicy Reymonta 22 także w Pucharze Ekstraklasy, pokonując „Jagę” 5:0 w 1/4 finału. W rywalizacji tej festiwal strzelecki rozpoczął dotychczasowy gracz Wisły, Radosław Sobolewski, kierując piłkę do bramki Banaszyńskiego w 6. minucie meczu.

Ostatni pojedynek z udziałem ubu ekip miał miejsce w Białymstoku, kiedy to Wisła nie była w stanie strzelić wyrównującej bramki i ostatecznie do Krakowa wracała na tarczy, ulegając zawodnikom Hajty 0:1 po golu Makuszewskiego w 19. minucie spotkania.

Historia przemawia zatem za gospodarzami sobotniej rywalizacji, którzy w 24 spotkaniach aż 14 razy okazywali się lepsi od Jagiellonii. Zaledwie w 5 potyczkach gracze z Białegostoku zdołali wygrać z Białą Gwiazdą, a 4 razy piłkarze obu klubów musieli podzielić się punktami.

Obecny sezon podopieczni Tomasza Hajty rozpoczęli od zwycięstwa nad Podbeskidziem Bielsko-Biała. W kolejnych trzech rywalizacjach odnotowali remisy z drużynami Górnika Zabrze, Zagłębia Lubin oraz Polonii Warszawa. Wyniki te podcięły skrzydła zawodnikom z Białegostoku, którzy w meczu 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy ulegli beniaminkowi z Gliwic na własnym terenie 0:2. W następnej kolejce udało się „Jadze” wydrzeć punkt w spotkaniu ze szczecińską Pogonią, która jak na zawołanie odbiera punkty ekipom walczącym o najwyższe cele. 7. kolejka również nie była szczęśliwa dla Jagiellończyków, przechodzących wyraźny kryzys. Tym razem jedynie Lechia Gdańsk strzelała bramki i dzięki dwóm trafieniem wracała do domu z kompletem oczek.

Zarówno Wisła, jak i Żółto-Czerwoni nie mogą być zadowoleni z dotychczasowej postawy w lidze. Obie ekipy uzbierały do tej pory po siedem punktów, zajmując pozycje w dole tabeli.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony