Strona główna » Aktualności » Małecki: Zawiedliśmy siebie i kibiców

Małecki: Zawiedliśmy siebie i kibiców

Data publikacji: 16-12-2016 23:55



Nie tak wyobrażali sobie koniec 2016 roku wszyscy fani Białej Gwiazdy. Wiślacy w wyjazdowym spotkaniu z Ruchem Chorzów ulegli Niebiskim 0:1. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Cichej nie oglądali pięknego widowiska, a przegrana jedną bramką jest dla naszej drużyny najmniejszym wymiarem kary. Po tym starciu niezwykle rozczarowany był Patryk Małecki, który uważa, że cały zespół spisał się słabo.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Nie zagraliśmy w tym meczu tak, jak byśmy tego chcieli. Szkoda, szczególnie dlatego, że graliśmy z ostatnią drużyną w tabeli i bardzo zależało nam na tym, żeby dzisiaj wygrać. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że to Ruch był dzisiaj dużo lepszym zespołem” - stwierdził zaraz po końcowym gwizdku nasz pomocnik.

Pierwsza część meczu zapowiadała nudny bezbramkowy remis. Szczególnie słabo w tym fragmencie gry prezentowała się Wisła, która nie mogła przebić się w żaden sposób pod bramkę gospodarzy. Po zmianie stron obraz gry znacząco się nie zmienił, choć to Ruch zdecydowanie częściej znajdował się w naszym polu karnym. „Szczególnie w drugiej połowie gospodarze stworzyli sobie kilka dobrych okazji i gdyby nie Łukasz to mogło skończyć się naprawdę źle. Ja ze swojej strony mogę jedynie przeprosić trenerów i kibiców za swoją grę, bo nie pomogłem dzisiaj drużynie”.

Przywrócić Wiśle należne jej miejsce

Dla wszystkich osób związanych z Wisła Kraków trwający jeszcze rok nie był łatwy. Pozytywne wydarzenia przeplatały się z tymi negatywnymi. „Bardzo żałuję, że przegraliśmy ten mecz, bo można było ten szalony rok zakończyć miłym akcentem, który sprawiłby radość wszystkim. Poza tym minione 12 miesięcy od czasu powrotu do Wisły również były dla mnie bardzo dobre i zabrakło naprawdę niewiele, by było jeszcze lepiej” - uważa pomocnik krakowskiej ekipy.

„Mam nadzieję, że w nowym roku będzie nam dane dalej pracować z trenerami Sobolewskim i Kmiecikiem, bo jest to bardzo dobry duet. Oboje świetnie się uzupełniają i wierzymy w to, że razem przywrócimy Wiśle należne jej miejsce. Teraz potrzebujemy trochę odpoczynku, ale od stycznia wracamy do ciężkiej pracy i ruszamy pełną parą”.

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony