Strona główna » Aktualności » Małecki zapewnia Wiśle trzy punkty

Małecki zapewnia Wiśle trzy punkty

Data publikacji: 26-04-2013 22:54



Piłkarze krakowskiej Wisły odnieśli pierwsze zwycięstwo w kwietniu, pokonując Widzew Łódź po golu Patryka Małeckiego. Piłkarze trenera Tomasza Kulawika od 54. minuty musieli grać w osłabieniu, bowiem czerwony kartonik ujrzał Osman Chavez.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W podstawowym składzie zespołu Tomasza Kulawika na murawę wybiegło dwóch obrońców, rozpoczynających przygodę z seniorską piłką – 19-letni Alan Uryga oraz 17-letni Paweł Stolarski. Obaj mają już za sobą debiuty w Wiśle, ale dla Pawła Stolarskiego był to pierwszy mecz, w którym wystąpił od pierwszej do ostatniej minuty.
 
Jako pierwsi w piątkowej rywalizacji zagrożenie stworzyli gracze Widzewa w 6. minucie za sprawą Kaczmarka, który przewrotką próbował pokonać Miśkiewicza, lecz jego uderzenie powędrowało nad wiślacką bramką. Chwilę później ładną akcję przeprowadzili gospodarze, ale pomocnik zespołu spod Wawelu, Patryk Małecki, znalazł się na pozycji spalonej po zagraniu Sarkiego.
 
W 15. minucie do głosu doszli łodzianie, posyłając długie podanie w kierunku wychodzącego Stępniewskiego, lecz snajper drużyny gości uderzył zbyt słabo, a golkiper ze stolicy Małopolski bez problemów złapał piłkę. Dwie minuty później skórę Miśkiewiczowi uratował Uryga, naprawiając błąd bramkarza Wisły, po którym w Krakowie mogło zrobić się gorąco, bowiem golkiper Białej Gwiazdy niedokładnie wybił futbolówkę wprost pod nogi rywala.
 
Pierwsza klarowna sytuacja miała miejsce dopiero po upływie dwudziestu minut. Wówczas bardzo dobre prostopadłe podanie posłał w kierunku Małeckiego Chrapek, ale bramkarz gości okazał się szybszy od zarówno od pomocnika spod Wawelu, jak i próbującego uratować sytuację Boguskiego. Dziesięć minut później swój piąty bieg wrzucił Sarki, przeprowadzając rajd prawą stronę i zostawiając rywali daleko z tyłu. Nigeryjski zawodnik Białej Gwiazdy podał futbolówkę nadbiegającemu Chrapkowi, ale ten niecelnie odegrał ją Sarkiemu, wychodzącemu na czystą pozycję.
 
W 32. minucie ponownie w roli głównej wystąpił Sarki, dośrodkowując Małeckiemu z prawej strony, któremu nie udało się jednak sięgnąć kierowanej ku niemu piłki. Osiem minut przed gwizdkiem sędziego, kończącym pierwszą odsłonę rywalizacji, na bramkę Mielcarza z 25. metrów uderzał Wilk, ale jego strzał nie sprawił Mielcarzowi większych kłopotów. 
 
Po zamianie stron do ataku ruszyli goście, a dobrze zapowiadające się podanie skierował w kierunku kolegów z zespołu Kaczmarek, lecz znakomicie z bramki wybiegł Miśkiewicz, uprzedzając rywala i przecinając podanie. W 50. minucie padła pierwsza i jedyna bramka dla Wisły. Wychodzący zza obrońców Widzewa Małecki wykorzystał ich błąd, przejmując futbolówkę i posyłając piłkę do siatki między nogami Mielcarza.
 
Od 54. minuty  gospodarze piątkowego pojedynku grali w osłabieniu po tym, jak Osman Chavez, próbując ratować swój wcześniejszy błąd, sfaulował tuż przed polem karnym Kaczmarka. Po ponad godzinie gry Widzewiacy stworzyli sobie okazję do wyrównania, a zawodnikiem mogącym doprowadzić ucieszyć łódzki zespół był Pawłowski. Ostatecznie mocny strzał  z dystansu podopiecznego trenera Mroczkowskiego wyłapał Miśkiewicz.
 
W 74. minucie ponownie groźnie zrobiło się w pobliżu bramki Wisły, bowiem Widzewiacy posłali znakomite podanie w kierunku wchodzącemu w pole karne Kaczmarkowi, ale dobrze w obronie spisał się Sarki, odbierając rywalowi futbolówkę. W odpowiedzi gracze spod Wawelu przeprowadzili kontrę, którą zepsuł Garguła, zbyt mocno przerzucając piłkę na drugą stronę w kierunku Sarkiego. 
 
Osiem minut przed końcem rywalizacji Sarki nie zdołał wykończyć akcji zainicjowanej przez Małeckiego i futbolówka po jego starciu z obrońcami opuściła plac gry. Chwilę przed końcem pojedynku niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Białej Gwiazdy, bowiem blisko zdobycia kontaktowego gola był Pawłowski, z którym obrońcy ze stolicy Małopolski nie zdołali sobie poradzić, ale na szczęścia futbolówka po jego uderzeniu przeszła obok słupka Miśkiewicza.
 
Wisła Kraków – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Małecki 50’
 
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Stolarski, Chavez, Uryga, Burliga – Małecki (90’ Sikorski), Sobolewski, Wilk, Sarki, Chrapek (46’ Garguła) –  Boguski (58’ Głowacki)
 
Widzew Łódź: Mielcarz – Płotka, Abbes, Phibel, Gavrić – Pawłowski, Nowak (46’ Bartoszewicz), Okachi, Kaczmarek (76’ Rybicki), Dudek (65’ Batrović) – Stępiński
 
Żółte kartki: Chrapek, Uryga, Sobolewski, Garguła, Miśkiewicz (Wisła) – Dudek, Abbes (Widzew)
Czerwona kartka: Chavez
Sędziował Marcin Borski (Warszawa)
Widzów: 9 741
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony