Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: To nasz rewanż
Data publikacji: 05-11-2010 23:46Patryk Małecki po spotkaniu z Cracovią był niezwykle zawodowolony. „Wygraliśmy bardzo ważny mecz, ponadto sądzę, że byliśmy lepsi z przebiegu spotkania” – tak podsumował derbową rywalizację pomocnik Białej Gwiazdy.
Długo przypominaliście sobie poprzednie derby, zremisowane w ostatnich sekundach i w konsekwencji przegrane mistrzostwo?
Nie, nie, raczej nie przypominaliśmy tego spotkania. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, udowodnić, że jesteśmy drużyną i wygrać na trudnym terenie, jakim jest stadion Cracovii.
Chyba nie można było sobie wyobrazić lepszego scenariusza na wygranie derbowego spotkania...
Tak, tak, oczywiście - cieszymy się z tego niezmiernie, to był też nasz rewanż za poprzednią potyczkę z Cracovią. Dziś karty się odwróciły, oby ten mecz był dla nas przełamaniem.
Kibice Cracovii nie oszczędzali dziś Twojej osoby. Jak wpływało to na Twoje boiskowe poczynania?
To jest życie. Wiadomo, Cracovia nie lubi mnie za to, że identyfikuję się z Wisłą i oddaję temu klubowi całe swoje serce. Szczerze? Nie dziwię się tym kibicom – gdybym był kibicem i jakiś zawodnik drużyny przeciwnik tak bardzo identyfikował się z innym klubem, to pewnie też nienawidziłbym go. Nie żywię do nich urazy, staram się nie słuchać tych wyzwisk, chcę skupić się tylko na grze.
Czy głosy z trybun dopingują Cię?
Czy dopingują mnie? (śmiech). To, że wyzywają mnie i moją rodzinę to bardziej mnie to motywuje, ale tak naprawdę to w takich sytuacjach człowiek staje się mocniejszy psychicznie i chce im udowodnić swoją dobrą grę. A zwycięstwo może ich uciszyć.
Co daje to zwycięstwo Wiśle?
Co daje? Przede wszystkim to, że przez najbliższe pół roku królujemy w Krakowie. O Legii teraz nie myślimy, mamy dwa dni odpoczynku, spokojnie. Teraz możemy z podniesioną głową wyjsć na miasto, zrobić zakupy - ja już to przeżyłem, wiem jak jest. Trochę szkoda Cracovii, grali twardo. Chcieli wygrać, ale tak jak powiedziałem Piotrkowi Polczakowi – takie jest życie. Dziś to my strzeliliśmy bramkę w końcówce i taka jest piłka.
Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















