Strona główna » Aktualności » Małecki: To jest coś pięknego

Małecki: To jest coś pięknego

Data publikacji: 31-05-2009 00:37



Po meczu ze Śląskiem Wrocław pomocnik Wisły Patryk Małecki był bardzo zadowolony. "Cieszę się bardzo. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski i jestem chyba teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie” - podsumował po meczu z wrocławianami Patryk Małecki.

Fot. Maks Michalczaqk Fot. Maks Michalczaqk

W końcu masz medal.
Nie, jeszcze nie mam, bo dostanę jutro. Ogromna radość. Każdy skazywał nas na porażkę, mówiono, że to Lech albo Legia zdobędą tytuł, ale ostatecznie to my tryumfowaliśmy.

Jesteś bardzo młody, ale wskoczyłeś do podstawowego składu Wisły. Jak to się robi?

Przede wszystkim wierzę w swoje umiejętności, walczę na treningach, pokazuję się z jak najlepszej strony. Czekałem dosyć długo, ale było warto. Pokazałem charakter, wskoczyłem do składu i udowodniłem, że warto na mnie wstawiać.

Ciężko było się zmobilizować na to spotkanie?

Może nie ciężko, ale każdy miał w swojej świadomości, że wystarczy nam do sukcesu remis. Myślę, że mogłoby to inaczej wyglądać, gdybyśmy musieli wygrać to spotkanie za wszelką cenę i wtedy nasza mobilizacja byłaby lepsza. Ale wygraliśmy i to jest najważniejsze.

Zadrżały Wam serca w trzeciej minucie, kiedy Janusz Gancarczyk strzelił w poprzeczkę?
Nie, spokojnie. Znamy swoje umiejętności, wiemy, że jesteśmy mocną drużyną. Graliśmy dla siebie i nie baliśmy się niczego.

W którym momencie sezonu poczułeś, że Wisła będzie mistrzem?
Przełomowy był mecz z Legią Warszawa. Wygraliśmy wtedy, wiedzieliśmy, że rozdajemy karty i to wszystko zależy już od nas.

Tegoroczne mistrzostwo było taki, w którym miałeś bardzo duży udział.

Jestem bardzo szczęśliwy, że wywalczyłem sobie miejsce w składzie. Wywalczyłem także mistrzostwo Polski, a dla mnie to jest coś pięknego.

A jak widzisz następny sezon, zwłaszcza w kontekście Ligi Mistrzów?

Jeszcze o tym nie myślę. Dzisiaj chcę się zabawić, a od poniedziałku będę na kadrze.

Trener Skorża powiedział, że kierunkiem klubu powinno być próbowanie młodych zawodników.

Ja, Piotrek Ćwielong, Rafał Boguski udowodniliśmy, że warto stawiać na młodzież. Determinacja, konkurencja, wola walki, umiejętności i dyspozycja dnia mają znaczenie. Ale ostatecznie to i tak trener decyduje, kto zagra. Młoda krew jest potrzebna drużynie.

Czy w związku z Twoją dobrą grą w tej rundzie pojawiają się jakieś oferty z innych klubów?
Niektórzy przez całą piłkarską karierę pozostaja w jednej drużynie, ja to pochwalam i chciałbym pójść tą samą drogą.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony