Strona główna » Aktualności » Małecki: Tam mi się chyba gra najlepiej

Małecki: Tam mi się chyba gra najlepiej

Data publikacji: 10-08-2010 13:11



Czy Patryk Małecki znalazł swoje miejsce na boisku? Wydaje się, że tak. Przeciwko Arce zagrał nie jako klasyczny napastnik, ale został ustawiony za Pawłem Brożkiem. Efekt? Kilka sytuacji i strzelona zwycięska bramka.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Dobrze rozpocząłeś ten sezon. W pierwszym meczu od razu strzeliłeś gola, który dał Wiśle zwycięstwo.
Strzeliłem bramkę, ale bardziej mnie cieszą trzy punkty. Cieszy mnie też to, że trener wystawił mnie w ataku. Kiedyś mówiłem, że najlepiej mi się gra na prawej pomocy, ale wydaje mi się, że taka optymalna pozycja to jest właśnie podwieszony napastnik. I tam mi się gra chyba najlepiej i efektem tego jest to, że dochodzę do sytuacji, stwarzam je. Z Arką mogłem jeszcze co najmniej dwie bramki strzelić.

Raz przeszkodził Ci obrońca Arki, Marciano Bruma.
Nie wiem, czy ręka tam nie była przypadkiem. Mogłem się inaczej zachować, ale obrońca wybił tę piłkę. Bardziej szkoda mi tej sytuacji, kiedy Witkowski nie trafił w piłkę. Kątem oka widziałem pustą bramkę i nie wiem, czemu nie strzeliłem. No ale najważniejsze, że wygraliśmy.

Jak Ci się grało z Kamilem Rado? On też był takim podwieszonym napastnikiem, grającym za Pawłem Brożkiem.
Jest to dobry chłopak. Trener Kulawik dobrze go zna z Młodej Ekstraklasy. Wydaje mi się, że wypadł dobrze, nie miał tremy. Nie jestem od oceny zawodników, ale wydaje mi się, że zagrał dobrze i powinien dostać drugą szansę.

Maciej Żurawski po meczu powiedział, że nieważny jest styl gry, ważne są trzy punkty. A jak to wygląda z Twojej perspektywy?

Na pewno nasz styl nie był jakiś przekonujący. Gdybyśmy może strzelili bramkę na 2:0, ten mecz inaczej by wyglądał. Popełniamy dużo błędów w obronie, musimy nad tym popracować, bo Arka stworzyła sobie chyba z cztery sytuacje. Nie powinniśmy do tego dopuścić. Musimy bronić całym zespołem. Wiem, że to jest trudne. Ale mamy tydzień do meczu i myślę, że trener Kulawik podpowie nam co i jak, żeby w drugim meczu nie robić tylu błędów i żeby ta gra lepiej wyglądała.

No właśnie, w następnej kolejce zagracie z Ruchem na wyjeździe. Myślisz, że będzie trudniej niż z Arką? A może łatwiej?

Na pewno będzie to inny mecz. Ruch gra u siebie, tam zawsze ciężko się gra. Nie ma Andrzeja Niedzielana, nie ma Artura Sobiecha, ale nie patrzymy na to. Wiemy, że będzie bardzo ciężko. Ruch jest mocną drużyną u siebie. Zremisowali mecz w Gdańsku, także na pewno będą chcieli przed własną publicznością zdobyć trzy punkty. Ale wierzę, że nasza gra będzie lepiej wyglądała i pokażemy się z dobrej strony.

Jak Ci się gra z Ruchem?
Jest ciężko. Ostatnio strzeliłem tam bramkę, wygraliśmy 3:1, w Sosnowcu wygraliśmy 2:0. Ale to mocna drużyna, grają agresywnie, na pograniczu faulu, są dobrze zorganizowani. Będzie fajne spotkanie, ale jedziemy po trzy punkty.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony