Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: Ojcem sukcesu jest cała drużyna
Data publikacji: 28-11-2010 19:08Wisła Kraków wygrała w Warszawie z Polonią 1:0, a gol na wagę trzech punktów padł po akcji Patryka Małeckiego. „Mały” po spotkaniu stwierdził jednak, że nie czuje się ojcem sukcesu jego drużyny.
„Dostałem do Dragana piłkę i wyprzedziłem Tosika. Chciałem ją podać w pole karne do Pawła Brożka i chyba Pietrasiak ją odbił i wpadła do bramki” – opisywał pomocnik sytuację z 18. minuty, kiedy Dariusz Pietrasiak pokonał bramkarza własnej drużyny i zapewnił Wiśle trzy punkty. „Ojcem sukcesu jest cała drużyna. Już kiedyś mówiłem, że nieważne kto strzela bramki. Ważne, żeby Wisła wygrywała, nawet 1:0, nawet po samobóju” – mówił Wiślak.
„Czy Polonia nam leży? Nie wiem. Dzisiaj zagrała bardzo dobry mecz, stworzyła sobie parę sytuacji. Mecz był otwarty, i Polonia starała się grać, i my staraliśmy się grać. Ale to my byliśmy lepsi i to my zdobyliśmy te trzy punkty” – dodał Patryk.
Radości z gola nie zmąciły nawet śnieżki, rzucane przez kibiców drużyny gospodarzy w kierunku „Małego” i reszty piłkarzy Białej Gwiazdy. „Podchodzę do tego ze spokojem. Może kibice chcą mnie sprowokować, ale mogę powiedzieć im tylko tyle, że mnie trudno sprowokować. Przywykłem do zachowania na trybunach. Dlaczego kibice mnie nie lubią? Może dlatego, że tak identyfikuję się z Wisłą. Nie biorę tego do siebie” – powiedział piłkarz.
„Przed nami jeszcze mecz z Arką Gdynia. Jedziemy tam po zwycięstwo. Nie będzie łatwo, ale z meczu na mecz gramy coraz lepiej. To powinno nas cieszyć. Mecz z Arką będzie bardzo trudny. Obserwuję ją, jak gra mecze ligowe i jest dla mnie zaskoczeniem. Nie boją się grać piłką, przyjeżdżają na Legię i prowadzą swoją grę. Wiemy, że są bardzo mocni na tym sztucznym boisku. Ale my nie składamy broni” – stwierdził Patryk.
Na pytanie, czy spodziewa się powołania do reprezentacji Polski, Małecki odparł: „Z tego co wiem, to trener Smuda ma swoich zawodników. Powiem szczerze, że nie liczę na to i jakoś bardzo się tym nie przejmuję. Przede wszystkim staram się grać jak najlepiej w Wiśle Kraków. Tylko przez to mogę trafić do reprezentacji. Byłaby to miła niespodzianka, ale nie napalam się. Może przyjdzie kiedyś taki czas, że na dłużej zagoszczę w reprezentacji, ale długa droga do tego”.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















