Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: Nieważne, jak ta bramka wpadła
Data publikacji: 03-04-2010 21:46„Nieważne, jak ta bramka wpadła, ważne, że trzy punkty jadą do Krakowa” – mówił po meczu z warszawską Polonią ucieszony Patryk Małecki.
”Boisko było fatalne. Nie dało się grać. Nie mogliśmy grać atakiem pozycyjnym. Te wszystkie piłki staraliśmy się przez wykopy, czy to Marcelo, czy Arka Głowackiego i tak utrzymywać się przy piłce. Ale stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. Z drugiej strony to boisko pomogło nam strzelić bramkę. Dziwię się, że Mierzejewski powiedział, że boisko będzie ich atutem, bo Polonia też umie grać w piłkę i lepiej by im się grało na normalnym boisku niż na takim klepisku” – po końcowym gwizdku powiedział Patryk Małecki.
Wisła wygrała po bramce w 91. minucie, ale już wcześniej mogła zapewnić sobie wygraną, gdyby tylko wykorzystała jedną z kilku okazji, jakie sobie stworzyła. Taką, jak ta Piotra Brożka z drugiej połowy. Patryk Małecki wyłożył „Pietii” piłkę na 10. metr, ale ten nie zdobył gola. „Nie mam do niego pretensji. Taka jest piłka. Powiem szczerze, że myślałem, że Piotrek strzeli. W ostatnich minutach podałem do Kirma, też mógł strzelić. No tak bywa. Najważniejsze jest to, że graliśmy do końca. Te trzy punkty były wywalczone na bardzo ciężkim terenie. Nieważne, jak ta bramka wpadła, ważne, że trzy punkty jadą do Krakowa” – podkreślał Patryk.
Teraz Wiślaków czekają dwa mecze u siebie. Najpierw do Krakowa zawita Śląsk, a następnie Lech. To właśnie ten drugi mecz może decydować o tym, kto zostanie mistrzem Polski. „Do Lecha jest jeszcze trochę czasu. Teraz musimy się zająć świętami, spędzić je w rodzinnym gronie i przygotować się do meczu ze Śląskiem. Też nie będzie to łatwy mecz, bo Śląsk umie grać w piłkę. Może wyniki tego nie pokazują, ale z Legią zremisowali” – zauważył „Mały”. Zanim jednak krakowianie zagrają znowu, czekają ich Święta Wielkanocne. „Mama jest u mnie, także święta będziemy spędzać je razem i z moimi przyjaciółmi w Krakowie. Na pewno będą to wesołe święta, bo wygraliśmy, ale będę już myślał o meczu ze Śląskiem” – powiedział na koniec napastnik Białej Gwiazdy.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















