Strona główna » Aktualności » Małecki: Nie żałuję

Małecki: Nie żałuję

Data publikacji: 22-08-2009 14:32



Choć to Patryk Małecki przeprowadził akcję, po której padła barmka dla Wisły, to nie zostanie mu zapisany ani gol, ani nawet asysta. „Mały” podkreśla jednak, że nie żałuje tego, bo najważniejsze są trzy punkty dla Wisły.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Żałujesz, że to nie ty zdobyłeś gola?
Dlaczego mam żałować? Na pewno chciałem zdobyć bramkę, ale to się nie udało. Najważniejsze jednak, że Mrowiec mnie wyręczył. Te trzy punkty cieszą.

Myślisz, że można zapisać ci w tej akcji asystę?
Nie. Nie ma co patrzeć na to, kto strzelił gola, kto asystował. Najważniejsze, że Wisła wygrała mecz, a w drugiej połowie zagrała dobre spotkanie. Kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Szkoda tylko, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Najważniejsze są jednak punkty.

Spodziewałeś się, że Arka tak was zaatakuje w pierwszej połowie?
Tak. Oni mają nóż na gardle, nie mieli nic do stracenia. Dodatkowo chcieli się pokazać przed nowym trenerem. To my jednak jesteśmy dojrzalszą drużyną, to my jesteśmy mistrzami Polski, to my lepiej gramy w piłkę, co udowodniliśmy w Gdyni.

Dwa razy nie udało ci się dobrze wyprowadzić kontry.

Raz podałem za lekko, raz za mocno – niestety. Murawa była ciężka, ale nie ma co się usprawiedliwiać.

Widać, że coraz więcej gracie z Pawłem Brożkiem na jeden kontakt.
Trenujemy dużo takich zagrań na treningach. Trener stara się nam wpajać, żebyśmy właśnie w ten sposób zachowywali się w polu karnym. Z meczu na mecz jest coraz lepiej. Na samym początku drugiej połowy miałem sytuację właśnie po tym, gdy Paweł zagrał mi klepkę. Gdybym strzelił po długim rogu, pewnie byłby gol. Oby więcej było takich akcji, a przede wszystkim, żeby po nich padały bramki.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony