Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: Nie wierzyłem
Data publikacji: 24-05-2009 03:11Popularny "Mały" po raz kolejny pokazał charakter do walki. W meczu z Lechią zaliczył dwie asysty. Jednak zaraz po spotkaniu pomocnik krakowskiej Wisły przyznał, że był moment, w którym nie wierzył w zwycięstwo.
Zaczęło się bardzo niedobrze dla Was.
Przegrywaliśmy 0:1 po dwudziestu sekundach. Niestety nasza gra nie wyglądała najlepiej. Umawialiśmy się wcześniej w szatni, że to my mamy dyktować warunki i nie wyszło. Na szczęście po raz kolejny pokazaliśmy charakter. Przegrywaliśmy 2:1 i szczerze, to ja już nie wierzyłem, że możemy to odrobić.
Kiedy przestałeś wierzyć?
Po tej drugiej straconej bramce wydawało się mi, że już nie damy rady Lechii, która gra dobrze. Na szczęście pokazaliśmy charakter no i wygraliśmy.
Teraz już niewiele brakuje do osiągnięcia celu.
Od pewnego momentu kontrolowaliśmy grę i mieliśmy znowu wiele sytuacji. Najważniejsze jednak jest to, że wygraliśmy. Znamy wyniki pozostałych meczów, także wystarczy nam remis i mamy Mistrzostwo Polski.
Przygotowujecie się już do fetowania?
Nie – spokojnie, mamy jeszcze jeden mecz. Fajnie byłoby gdyby Polonia dzisiaj wygrała z Lechem. Była bliska, ale nie udało się. Najważniejsze, że my wygraliśmy.
Dzisiaj Twój największy rywal na pozycję zaliczył świetny występ.
No i bardzo dobrze. Wojtek strzelił w końcu dwie bramki dla Wisły. Ja zaliczyłem dzisiaj dwie asysty i cieszę się bardzo. Może nie miałem jakiejś klarownej sytuacji, ale jestem zadowolony ze swojego występu i z bramek Wojtka. Pokazał się z bardzo dobrej strony w tym ważnym dla nas momencie.
W niektórych momentach było naprawdę gorącą na boisku.
Wiedzieliśmy od samego początku, że to będzie wojna. Lechia gra o utrzymanie, my gramy o mistrza. Na trybunach była fajna zabawa, ale na murawie byłą walka.
M. Małek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















