Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: Nie było mnie dzisiaj na boisku
Data publikacji: 07-11-2009 00:31Patryk Małecki był bardzo niezadowolony z gry swojej i swoich kolegów w meczu z Legią Warszawa. „Nie ma co ukrywać, zagraliśmy najsłabszy mecz w tej rundzie” – mówił piłkarz Wisły Kraków.
Jak to się stało, że przegraliście z Legią, pozwoliliście jej na to jednobramkowe zwycięstwo?
Nie wiem. Ciężko na gorąco coś powiedzieć. Nie ma co ukrywać, zagraliśmy najsłabszy mecz w tej rundzie. Stworzyliśmy mało sytuacji. Dalej biję się z myslami, jak ta piłka po moim strzale nie wpadła do siatki. Czułem, że Mucha wypluje tą piłkę, mi pozostało tylko skierować ją do bramki. Nie wiem, jak to się stało. Wydaje mi się, że Legia stworzyła tylko jedną sytuację i strzeliła jedną bramkę. Ten mecz był dziwny. Chcieliśmy coś skonstruować, a Legia nam uprzykrzała życie, tylko wybijała te piłki do przodu. No i tak przegraliśmy.
Od dłuższego czasu mówi się, że Wisła nie potrafi wygrywać ważnych meczów. Dzisiaj się to potwierdziło.
Możliwe, że tak jest. Przegraliśmy ważny mecz z Lechem Poznań, z Legią Warszawa na własnym boisku, gdzie nie powinniśmy przegrać. Chyba coś w tym jest, że z tymi teoretycznie silniejszymi drużynami ciężko nam się gra. Ale mistrzostwa Polski nie wygrywa się ani z Legią, ani z Lechem, tylko z tymi słabszymi drużynami. Dalej mamy przewagę nad Legią, dalej wszystko od nas zależy, my rozdajemy karty. No nic, pozostaje nam dalej grać i przede wszystkim wygrywać mecze.
Nie brakuje Wam tej satysfakcji z pokonania takiego rywala, jak Legia?
Brakuje bardzo. Po to wychodzimy na boisko, żeby wygrać. Dzisiaj chcieliśmy bardzo wygrać, bo przegraliśmy ostatni mecz z Lechem. To był drugi z tych ważniejszych meczów, znowu go przegraliśmy. Jesteśmy bardzo źli na siebie. Jako cała drużyna zagraliśmy bardzo słabo. Nie wiem, od czego to zależało. Mamy teraz dwa tygodnie przerwy i znowu ciężki mecz z Cracovią Kraków. Nie możemy znowu przegrać. Jeśli stracimy punkty z Cracovią, to będzie bardzo niedobrze.
Derby to taki mecz, w którym zawsze się odradzacie po tych gorszych występach.
Chcielibyśmy, żeby tak było. Cracovia jest niby na ostatnim miejscu, ale każdy wie, jaki to jest mecz. Nikt nie odstawi nogi. Mamy dwa tygodnie przerwy, musimy ochłonąć, odpocząć. Każdy z nas musi przemyśleć, co źle robi na boisku i wyjść na mecz z Cracovią nastawieni tylko na zwycięstwo.
Trener Smuda oglądał mecz dzisiaj Twój występ. Miałeś okazję do tego, żeby mu się pokazać i potwierdzić, że jednak zasługujesz na to powołanie.
Nie patrzę, czy ktoś przyjeżdża na mecz. Sam siebie oceniam i wiem, że mecz z Legią był to najsłabszy mecz w tej rundzie. Zagrałem poniżej swoich oczekiwań. Niestety, takie mecze bywają. Muszę przemyśleć, w czym tkwi problem, dlaczego gram słabiej. Mam dwa tygodnie przerwy, na kadrze chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony, ale ta porażka z Legią będzie mi chodziła kilka dni po głowie. Muszę być mocny psychicznie i zapomnieć o tym. W ogóle grałem bardzo słabo. Czułem się dobrze na boisku, ale to nie był ten Patryk Małecki, który zawsze weźmie na siebie piłkę, zawsze stworzy jakąś sytuację. Ciężko mi się to mówi, ale taka jest prawda - nie było mnie dzisiaj na boisku. Nawet jakbym strzelił tą bramkę i zakończyłoby się 1:1, to powiedziałbym, że zagrałem słabo. Muszę chyba zostawać po treningach i nauczyć się z zimną krwią wykorzystywać takie sytuacje, bo nie może tak dalej być.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















