Strona główna » Aktualności » Małecki: Musimy być drużyną

Małecki: Musimy być drużyną

Data publikacji: 11-03-2010 14:35



Przed meczem z Jagiellonią Patryk Małecki zapewnia, że drużyna ma coś do udowodnienia. Podkreśla, że ważne jest, aby w Białymstoku Wisła była drużyną na boisku, pokazała charakter i wykorzystywała sytuacje.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jak odnajdujesz się w tej trudnej dla drużyny sytuacji?
Każdy z nas czeka z niecierpliwością na piątkowy meczu. Wiemy, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie, ale mam nadzieję, że zagramy w końcu tak, jak powinniśmy. Jeśli od pierwszej minuty zagramy agresywnie, wręcz z taką pianą na ustach, to wierzę, że uda nam się wygrać.

Jesteś jeszcze młodym piłkarzem, ale jednocześnie już zawodnikiem pierwszej jedenastki. W tym trudnym momencie wolisz więc, żeby odpowiedzialność na siebie wzięli inni, czy ty też jesteś na to gotów?

Jeśli wychodzę w pierwszym składzie, to staram się grać jak najlepiej, brać ciężar na siebie. To nie jest ważne, ile kto ma lat, ważne, żeby dawał coś od siebie tej drużynie. Ja właśnie tak staram się do tego podchodzić.

W krótkim czasie wystąpiłeś w dwóch meczach. Odczuwałeś z tego powodu jakieś zmęczenie na początku tygodnia?

Nie poczułem zmęczenia. Nie rozegrałem przecież pierwszego meczu ligowego, a w spotkaniu kadry zagrałem raptem 13 minut. Dopiero w meczu ligowym zagrałem 90 minut. Wierzę więc, że z każdym kolejnym spotkaniem zarówno moja forma, jak i całej drużyny, będą wyglądały coraz lepiej.

Jak musi zagrać Wisła, żeby odnieść sukces?
Musimy być drużyną na boisku, pokazać charakter, wykorzystywać sytuacje, bo je stwarzamy i kontrolować mecz. Wiemy, że Jagiellonia gra u siebie, że będzie miała za sobą cały stadion kibiców, że zagra ofensywnie, ale nas to nie obchodzi. My przegraliśmy pierwsze dwa mecze i teraz chcemy pokazać, że był to przypadek. Zrobimy wszystko, żeby w meczu z Jagiellonią przede wszystkim zdobyć punkty, ale i pokazać ładną grę.

Skuteczność to wasza największa bolączka?
Wydaje mi się, że gdybyśmy pierwsi strzelili bramkę, to w obu spotkaniach, które już za nami, zdobylibyśmy komplet punktów i nikt nie mówiłby o kryzysie Wisły. Musimy więc stwarzać sytuacje i wykorzystywać je z zimną krwią. Wierzę, że tak właśnie będzie.

Frankowski, Grosicki – nie obawiacie się tej dwójki?
Nie możemy się bać Jagiellonii. Oczywiście wiemy, że to bardzo dobra drużyna i podejdziemy do nich na pewno z szacunkiem, bo potrafią grać w piłkę i mają dobrych zawodników. To my jednak jesteśmy mistrzami Polski, to my przegraliśmy dwa mecze i to my musimy pokazać, że to był przypadek.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony