Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: Jestem na siebie wściekły
Data publikacji: 24-10-2009 21:14"Sam jestem na siebie wściekły, że mam tyle sytuacji i ich nie wykorzystuję" – mówił po wygranym spotkaniu Patryk Małecki, który nie strzelił Piastowi żadnej bramki, ale zaliczył dwie asysty.
Ze skuteczności nie możesz być zadowolony. To duży minus, jeśli chodzi o ten element gry.
Bardzo duży. Sam jestem na siebie wściekły, że mam tyle sytuacji i ich nie wykorzystuję. Gdybym je wykorzystał, nie byłoby takiej nerwówki w drugiej połowie, ale najważniejsze są trzy punkty. W polu karnym muszę zachować zimną krew.
Do przerwy Wasza przewaga była wyraźna, a w drugiej połowie, zwłaszcza pierwsze dziesięć minut, było słabe w Waszym wykonaniu.
Czy ja wiem, czy słabe? Na początku drugiej połowy mieliśmy dwie dobre sytuacje, po których nie strzeliliśmy goli. Potem padła bramka na 1:1. Popełniliśmy błąd i musieliśmy gonić wynik. Ale gdybym wykorzystał te dwie sytuacje, ten mecz wyglądałby inaczej.
W tym meczu nie za szybko uwierzyliście, że mecz jest już wygrany i to kolejny krok do mistrzostwa?
Na pewno nie czujemy się mistrzami. Bronimy mistrzostwa, jednak przed nami jeszcze dużo meczów, żeby obronić ten tytuł. Dzisiaj duży minus za skuteczność, bo gdybyśmy wykorzystali te sytuacje, mecz wyglądałby inaczej. Powinno być 3:0 do przerwy i w drugiej połowie gralibyśmy spokojniej, a tak goniliśmy. Była nerwówka, jednak najważniejsze, że graliśmy do końca i wygraliśmy ten mecz.
Co poczułeś, kiedy Piast zdobył bramkę?
Wielką złość. Taka sytuacja nie powinna się przydarzyć, a jednak zdarzyła się. Na szczęście pokazaliśmy charakter i to że jesteśmy lepszą drużyną, a w konsekwencji zdobyliśmy drugą bramkę.
Jak się grało przeciwko Kamilowi Glikowi?
Normalnie. Gdybym wykorzystał te sytuacje, to bym powiedział, że łatwo. Nie wykorzystałem żadnej. Przed meczem mówiłem, że jest to solidny zawodnik, bardzo silny, dobrze czyta grę.
Spoglądasz na tabelę?
Ja nie patrzę na Ruch Chorzów, Legię czy na Lecha. Ja przygotowuję się do każdego meczu tak samo. Ruch teraz gra dobrą piłkę. Wygrywa mecze, ale my z nimi wygraliśmy i nie ma co się na nich patrzeć. Przed nami następna kolejka, mecz z Koroną i tylko o tym musimy myśleć.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















