Strona główna » Aktualności » Małecki: Ciągnie mnie na boisko

Małecki: Ciągnie mnie na boisko

Data publikacji: 03-08-2011 12:42



„Jestem głodny gry, bo nie grałem przez prawie dwa tygodnie. W tym czasie mecze oglądałem tylko w telewizji, więc ciągnie mnie na boisko” – przekonuje przed rewanżowym meczem z Liteksem Łowecz Patryk Małecki.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wracasz do gry po kilkunastodniowej przerwie. Bardziej jesteś głodny gry, czy wybity z rytmu meczowego?
Po pierwsze odpocząłem przez te kilkanaście dni, po drugie wyleczyłem kontuzję, a po trzecie jestem głodny gry, bo nie grałem przez prawie dwa tygodnie. W tym czasie mecze oglądałem tylko w telewizji, więc ciągnie mnie na boisko. Nie mogę doczekać się meczu z Liteksem.

Z nogą już wszystko w porządku?
Tak. Noga jest już w stu procentach gotowa do gry. Ja fizycznie też się dobrze czuję, więc bardzo chciałbym zagrać dobry mecz z Liteksem.

Podobno trochę się denerwowałeś oglądając Wisłę w telewizji?
Nawet bardzo. Bardziej stresowałem się oglądając mecze niż grając na boisku. Właśnie dlatego bardziej wolę grać niż oglądać mecze w telewizji.

Dziś więc stresik będzie mniejszy, a dodatkowo koledzy zadbali w Łoweczu o zaliczkę przed rewanżem.
Stres na pewno mimo to będzie, bo to będzie ciężki mecz. Musimy nastawić się na wojnę, bo Litex na pewno przyjechał do Krakowa, żeby spróbować odrobić straty. To dobra drużyna, co pokazała także w meczu u siebie, kiedy stworzyła sobie kilka bardzo dobrych okazji. My więc musimy być skoncentrowani. Naszym atutem na pewno będzie to, że gramy u siebie, będą kibice, którzy nas wspierają. Jestem optymistą, wierzę, że będzie dobrze.

To dopiero drugi mecz sezonu, a przy Reymonta już będzie komplet.
Widać, jak kibicom zależy, żeby być na stadionie, żeby nas dopingować. My musimy się skoncentrować na jak najlepszej grze. Chcemy awansować i w ten sposób odwdzięczyć się kibicom za to, że wszędzie za nami jeżdżą, że nawet po porażkach wierzą w nas. Zrobimy wszystko, żeby nasi fani byli w środowy wieczór szczęśliwi.

Litex sprzedaje kolejnych zawodników. Czy nie odbierasz tego jako oznaki poddania się z ich strony?
Na pewno nie. Oni z pewnością będą przy Reymonta walczyć, bo na pewno bardzo im zależy. My jednak gramy u siebie, więc nie powinniśmy patrzyć na Litex, tylko na naszą grę. Nie ma się co oszukiwać – jesteśmy w lepszym położeniu, bo to my wygraliśmy pierwszy mecz.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony