Strona główna » Aktualności » Małecki: Byliśmy o dwie bramki lepsi

Małecki: Byliśmy o dwie bramki lepsi

Data publikacji: 17-03-2013 20:28



Pomocnik Białej Gwiazdy, Patryk Małecki, po powrocie do Krakowa po półrocznym wypożyczeniu w Turcji wychodzi na prowadzenie w klasyfikacji asyst, przyczyniając się do zwycięstw graczy krakowskiej Wisły. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Popularny „Mały” wyznał, że najważniejsze są dla niego trzy punkty zdobyte przez graczy trenera Tomasza Kulawika, a asysty, które zalicza stanowią dodatkowy smaczek. „Spokojnie, ważne, że wygraliśmy istotny mecz, zdobywamy punkty oraz bramki, a ponadto nie tracimy goli. Nasza gra wygląda coraz lepiej i z tego trzeba się cieszyć” – zaczął Małecki. „Jesteśmy drużyną, nie ma w naszym zespole „świętych krów”, każdy z nas ciężko pracuje na boisku w imię całej ekipy, bo wszyscy chcemy zaprezentować się jak najlepiej i zdobywać trzy punkty” – zapewnił.

Jak pomocnik ze stolicy Małopolski ocenia postawę swojego zespołu w potyczce z Portowcami? „Wydaje mi się, że więcej okazji stworzyliśmy sobie w drugiej połowie. W pierwszej odsłonie źle weszliśmy w to spotkanie, bo tak naprawdę powinniśmy przegrywać po dziesięciu minutach. Na początku zabrakło koncentracji, ale później uspokoiliśmy grę. Był to mecz przede wszystkim walki, ale to my byliśmy o te dwie bramki lepsi” – zaznaczył. „Od początku mieliśmy grać swoją piłkę. Sądzę, że Pogoń nie stworzyła sobie w drugiej połowie klarownych, stuprocentowych sytuacji do zdobycia bramki, a my mieliśmy przynajmniej cztery dobre ku temu okazje” – kontynuował.

Arbiter, kontrolujący przebieg gry nie uznał, jak się później okazało, prawidłowo strzelonego przez Wisłę gola. „Nie widziałem tego, aby bramka była zdobyta nieprawidłowo. Dopiero po meczu dowiedziałem się o tym. Szkoda, że po raz kolejny sędziowie mylą się, ale najważniejsze, że wygraliśmy” – skomentował.

 Podopieczny trenera Kulawika wyraził nadzieję na dalsze udane występy graczy Białej Gwiazdy oraz kontynuację dobrej dyspozycji. „Mam nadzieję, że podtrzymamy dobrą passę. Teraz przed nami dwa tygodnie przerwy, a później bardzo trudny mecz w Gdańsku, do którego musimy przygotować się jak najlepiej. Graliśmy sporo spotkań, co trzy, cztery dni, także trzeba trochę nabrać sił. Wiadomo jednak, że jak idzie, to każdy z nas chciałby grać, ale wydaje mi się, że taki odpoczynek też nam pomoże, trochę wzmocnimy się i będziemy jeszcze lepsi” – oznajmił. „Skupiamy się na najbliższym pojedynku. W każdym spotkaniu musimy robić swoje i nie oglądać się na nikogo. Wiemy, że zawaliliśmy tamtą rundę, więc musimy zrobić wszystko, aby to naprawić. Chcemy żeby tych wygranych rywalizacji było jak najwięcej, a życie pokaże, na którym miejscu w tabeli będziemy” – zakończył Patryk Małecki.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony