Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Mączyński: Może to będzie ten moment
Data publikacji: 18-12-2010 13:03Krzysztof Mączyński, wypożyczony z Wisły do ŁKS-u, ma za sobą udaną rundę jesienną. Jego drużyna zajmuje pierwsze miejsce w tabeli I ligi i jest na dobrej drodze do powrotu do Ekstraklasy, a on sam stał się wiodącą postacią w zespole z Łodzi.
Jakie są nastroje w ŁKS-ie po rundzie jesiennej?
Nastroje są jak najbardziej dobre, bo samego wyniku, który osiągnęliśmy – 40 punktów – nikt się tego nie spodziewał. Atmosfera w zespole bardzo dobra. Będziemy chcieli na koniec sezonu dać ŁKS-owi awans, bo myślę, że należy nam się to pod względem gry, którą prezentujemy, no i wyniku, który osiągnęliśmy. Zajęliśmy pierwsze miejsce przed Podbeskidziem, które traci do nas 1 punkt. Kolejny zespół traci 4 punkty, a czwarty już 11. Także wszystko idzie ku dobremu. Mamy nadzieję, że dobrze przygotujemy się do kolejnej rundy i wywalczymy ten awans.
Myślisz, że Wasz poziom sportowy jest w tym momencie dobry na Ekstraklasę?
Forma sportowa, zawodnicy, którzy w tym sezonie dołączyli do ŁKS-u – tak, są na miarę Ekstraklasy. Będziemy robili wszystko, żeby awansować, bo taki cel sobie postawiliśmy przed sezonem. I będziemy do tego dążyć, bo mamy takie możliwości.
Jesteś podstawowym zawodnikiem drużyny. Zaskoczyło Cię to?
Przychodząc do ŁKS-u wiedziałem, że będę mocnym punktem, bo rok temu, gdy byłem w tej drużynie, to ludzie widzieli we mnie potencjał. To mnie cieszyło. Wracając, wiedziałem gdzie i po co wracam. Dla mnie najważniejsze jest grać, a nie siedzieć na ławce. Tą rundą pokazałem ludziom, że jest warto na mnie postawić. Myślę, że w Łodzi się nie zawiedli, wynik jest tego dowodem.
Jeśli chodzi o styl gry, to jesteś bardziej takim Radosławem Sobolewskim czy Łukaszem Gargułą?
Jestem zawodnikiem ofensywnym. Mam za sobą Darka Kłusa, który robi dla mnie naprawdę wielką robotę i dzięki temu mam możliwość z Marcinem Smolińskim, który przeszedł z Legii, grać fajną dla oka piłkę. Cieszę się, że mam za sobą ludzi, którzy robią czarną robotę, a ja jestem od tego, by dać zespołowi jakiś zalążek dobrej akcji.
Czujesz się liderem ŁKS-u?
Nie, to za duże słowo. Czuję się mocno, bo jestem podstawowym zawodnikiem i wiem, że ode mnie dużo zależy, żeby dać dużo temu klubowi.
Jesteś wypożyczony do Łodzi do końca czerwca. Myślisz o tym, co będzie wtedy? Gdzie będziesz grał?
Na razie się skupiam na tym, żeby zdrowie dopisało, bo to jest najważniejsze. Mam przed sobą połowę rozgrywek i po tym sezonie będę myślał o tym, bo będzie więcej wariantów, więcej opcji wyborów. Ale po powrocie do Wisły będę miał jeszcze roczny kontrakt i być może to będzie akurat ten moment, w którym dostanę tutaj szansę pokazania się. Ale to nie ode mnie zależy, bo trener też musi swoje zdanie na mój temat powiedzieć.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















