Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maaskant: Zrobimy wszystko, co w naszej mocy
Data publikacji: 04-11-2011 16:40Po nieudanej próbie zdobycia Londynu przyszedł czas na derby Krakowa, które są dobrym sposobem na zrehabilitowanie się po porażce w Lidze Europejskiej.
„Zdajemy sobie sprawę, że mamy problem z kontuzjami, więc ciągle nie mam do dyspozycji wszystkich piłkarzy, na których chciałbym postawić” – zaczął szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Trener Wisły przyznał, że aby liczyć się w Europie należy umieć rozgrywać mecze co parę dni. „Jeśli chcesz grać w Europie, musisz grać co kilka dni, to normalne. Zawodnicy są obecnie gotowi do gry, należy wytrzymać wysokie tempo i na to trzeba być przygotowanym” – dodał.
Przed meczem derbowym Robert Maaskant wyjawił, że gra Cracovii nie odzwierciedla miejsca w tabeli, na którym się znajduje. „Niespodzianką był dla mnie fakt, że piłkarze z Cracovii znajdują się w dole tabeli. Uważam, że to nie będzie łatwy mecz, szczególnie gdy mamy zmierzyć się z Cracovią. Mają wielu doświadczonych zawodników, kilku ich piłkarzy znam bardzo dobrze. Kilkakrotnie widziałem ich grę i po tym co zobaczyłem jestem zdziwiony, że zajmują ostatnie miejsce w tabeli. To jest wyjątkowy mecz. Rozmawiałem z piłkarzami i są gotowi na kolejne spotkanie. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy” – mówił.

Trener Maaskant uważa, że Wisła prezentuje się lepiej w porównaniu do ubiegłego sezonu. „Nikt nie jest szczęśliwy w klubie z porażek, ale jeśli porównamy grę zespołu z poprzednim rokiem, to uważam, że drużyna wygląda lepiej. Jeśli zobaczymy, gdzie byliśmy w tamtym roku, a gdzie jesteśmy teraz. Gramy obecnie z sześcioma kontuzjami i ciągle zdobywamy punkty. Niewiele brakuje nam do lidera, do czego zmierzamy, więc uważam, że jest lepiej” – mówił.
„Jesteśmy także mocniejsi, bo mamy drużynę, mamy skład, w tamtym roku budowaliśmy zespół. Teraz oczywiście mamy problemy z kontuzjami, ale nie straciliśmy tylu punktów, jak na przykład Lech w ubiegłym sezonie” – kontynuował.
Poruszył także kwestię mankamentów w grze mistrzów Polski. „Ciągle tracimy bramki w zbyt prosty sposób po stałych fragmentach gry, do czego przyczynia się niedostateczne krycie zawodników, z czego oczywiście zdajemy sobie sprawę i o czym ciągle rozmawiamy” – powiedział.
Szkoleniowiec Wisły miał okazję porozmawiać z trenerem „Pasów”, który pozostawił po sobie dobre wrażenie. „Ostatnio zamieniłem kilka słów z trenerem Pasieką. To jest dobry przykład na to, że nie trzeba się nienawidzić i że ludzie, którzy pracują dla przeciwnych klubów mają dla siebie szacunek” – wyjaśnił.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















