Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maaskant: Zostawiliśmy przeszłość za sobą
Data publikacji: 07-09-2011 14:46„Zostawiliśmy przeszłość za sobą, jest w nas nowa motywacja” – mówi przed meczem z Lechem trener Maaskant. Szkoleniowiec zapewnia, że w zespole panuje pełna mobilizacja.
Chociaż Wisła przegrała trzy ostatnie mecze: w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, w lidze i w sparingu, to szkoleniowiec podkreśla, że teraz Wisłę czeka zupełnie inny mecz. „Nie można porównywać tych trzech gier, które przegraliśmy ostatnio z tym, co nas czeka. O meczu z APOEL-em powiedzieliśmy już wszystko, mecz z Lechią bezpośrednio wiązał się ze spotkaniem na Cyprze, a w meczu towarzyski, którego oczywiście nie powinniśmy przegrać, na pewno kwestią była motywacja. Teraz czeka nas inny mecz. Wiemy, że Lech ma silny zespół, ale wiemy też, że my możemy osiągnąć tam dobry wynik” – podkreśla szkoleniowiec.
Po ostatnich problemach z kontuzjami tym razem drużyna do meczu będzie mogła przystąpić w prawie najsilniejszym składzie. „Wszyscy wrócili z meczów reprezentacji bez urazów, a poza tym Kew i Michael trenowali z nami przez cały tydzień. Zabraknie więc tylko Patryka Małeckiego” – poinformował szkoleniowiec. Kto zagra za „Małego” na skrzydle? „Oczywiście nie powiem, kto zastąpi Patryka, ale mamy kilku zawodników, którzy mogą go zastąpić. Na szczęście wszyscy, którzy mogą zagrać na tej pozycji, są zdrowi. Decyzję o zawieszeniu Patryka podjęliśmy jednak nie mając jeszcze pewności co do tego” – zdradził trener.
Zmieni się więc wyjściowy skład Wisły, zmieni i taktyka Białej Gwiazdy. „W meczach kwalifikacji, w których wygrywasz albo odpadasz, wybrałem taktykę, w której zawsze, nawet gdy mieliśmy piłkę, mieliśmy zabezpieczoną defensywę. Mieliśmy czterech kreatywnych zawodników z przodu, a reszta głównie miała zabezpieczać tyły. Teraz to się zmieni. W ostatnim czasie ćwiczyliśmy większe zaangażowanie w ofensywę pomocników i zawodników z defensywy tak, żeby mieć więcej szans pod bramka przeciwnika. Zapewne więc będziemy teraz grali bardziej otwarty futbol” – przewiduje Robert Maaskant.
Zdaniem trener kluczem do zwycięstwa w Poznaniu wcale nie musi być zatrzymanie Artioma Rudneva. „To dobry napastnik, strzelił do tej pory wiele bramek. Cały czas absorbuje uwagę zawodników. Lech ma jednak zbyt wielu dobrych piłkarzy, żeby skupiać się tylko na jednym z nich. Na przykład Stilić potrafi zawsze zrobić coś ekstra. Zaopiekujemy się oczywiście ich najlepszymi zawodnikami, ale spójrzmy na mecz z poprzedniego sezonu. Lech był trochę lepszy, ale my mieliśmy kontrolę nad grą, strzeliliśmy gola na 1:0, ale oni wyrównali „z niczego”, po strzale z 30 metrów. Nie wiadomo więc, jak potoczy się ten mecz” – powiedział trener Wisły.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















