Strona główna » Aktualności » Maaskant: Zadowoleni, ale nie podekscytowani

Maaskant: Zadowoleni, ale nie podekscytowani

Data publikacji: 03-08-2011 22:57



Kiedy Robert Maaskant pojawił się w sali konferencyjnej, na jego twarzy gościł łagodny uśmiech. Holender nie prezentował uśmiechu od ucha do ucha bo, choć zadowolony z postawy drużyny i osiągniętego rezultatu, jest świadomy wyzwania, przed którym stoi teraz Biała Gwiazda. „Jesteśmy zadowoleni ale jeszcze nie podekscytowani, bo jeszcze nie zrobiliśmy trzeciego kroku. Ale mamy teraz w sobie dużo pewności, że ten krok uda się zrobić” – zadeklarował.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Robert Maaskant nie krył zadowolenia z wyniku i z postawy swojej drużyny w środowym pojedynku przeciwko Liteksowi. „Graliśmy w sposób bardzo profesjonalny i mądry. Tym razem wybraliśmy inną taktykę niż przed pierwszym spotkaniem i ona przyniosła rezultaty” – ocenił Holender, który, podobnie jak trener Liteksu, chwalił nie tylko swoich piłkarzy, ale też publikę przed którą mieli oni okazję zaprezentować swoje umiejętności. „ Cieszę się, że graliśmy dziś piłką i że miało to miejsce przy tak wspaniałym dopingu publiczności” - komplementował.

Szkoleniowiec, choć zadowolony z przebiegu wydarzeń przy Reymonta, daleki był od hurraoptymizmu. „Jesteśmy zadowoleni. Nie podekscytowani, bo jeszcze nie zrobiliśmy trzeciego kroku. Ale mamy teraz w sobie dużo pewności, że ten krok uda się zrobić” – zadeklarował, nawiązując do czekających wiślaków potyczek w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Docenił przy tym klasę potencjalnych rywali Białej Gwiazdy. „Kopenhaga to bardzo silny przeciwnik, dobrze radzili sobie w europejskich pucharach. BATE już trochę znamy, bo niedawno pokonaliśmy ten zespół. Wszyscy nasi potencjalni rywale to dobre drużyny, dlatego trudno mi wskazać wymarzonego rywala” – przyznał Maaskant.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony