Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maaskant: Wygrana z myślami przy APOEL-u
Data publikacji: 13-08-2011 20:05„Najważniejsze po tym meczu jest to, że wygraliśmy z dobrą drużyną. Wygraliśmy mając myśli i serca przy drużynie APOEL-u, a jedynie ciała w Krakowie” – przyznał szczerze po meczu z Zagłębiem Lubin trener Maaskant.
„W pierwszej połowie dobrze graliśmy, gdy mieliśmy piłkę. Gdy jednak jej nie mieliśmy, było źle, bo zapominaliśmy się bronić. Zagłębie na początku meczu stworzyło kilka bardzo dobrych szans”- przyznał szkoleniowiec. Trener powiedział, że ta sytuacja została opanowana dopiero po jakimś czasie.
„Moją decyzją było, żeby nie zagrało kilku piłkarzy, którzy grali w meczach reprezentacji narodowych w zeszłą środę. Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy bez Maora, bo było dużo pytań o to, czy to możliwe. Szkoda, że Łukasz Garguła, który go zastępował, nie strzelił gola, a był tego bliski w pierwszej połowie, bo byłby zawodnikiem meczu” – mówił trener.
Szkoleniowiec przyznał też, że rozwiązał już sytuację z niestrzelonym karnym przez Andraża Kirma. „Andraża nie było na liście zawodników wyznaczonych do strzelania karnych na dziś. Pierwszego karnego Patryk Małecki oddał do strzelania Bitonowi. Andraż tłumaczył, że myślał, że „Mały” nie chce strzelać dziś karnych i dlatego postanowił uderzyć. Andraż przeprosił drużynę, więc problem jest rozwiązany. Był mały problem z tą sytuacją, ale rozwiązaliśmy go zaraz po meczu” – wytłumaczył Robert Maaskant.
Trener był też pytany o to, czy Michael Lamey zszedł z boiska z powodu kontuzji. „Michael grał w wielu meczach, między innymi dlatego, że Jovanović nie może grać w lidze. Michael czuł lekki ból w nodze, ale cały czas z nim rozmawiałem i zapewniał mnie, że może grać. Ściągnąłem go, żeby przez przypadek nic nie stało mu się przed środowym meczem” – odpowiedział szkoleniowiec.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















