Strona główna » Aktualności » Maaskant: To musi być straszne

Maaskant: To musi być straszne

Data publikacji: 25-10-2010 17:57



Taki wynik w piłce nożnej zdarza się rzadko. Jeszcze rzadziej takie porażki przytrafiają się drużynom klasowym, jakim bez wątpienia jest Feyenoord Rotterdam. A jednak się zdarzają. W miniony weekend PSV wbiło 10 goli rywalowi z Rotterdamu. Zapytaliśmy trenera Roberta Maaskanta o komentarz do tego wyniku.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W połowie lat 90. Robert Maaskant grał w lokalnym rywalu Feyenoordu, Excelsiorze. Wówczas Feyenoord był czołowym klubem nie tylko w Holandii, ale i w Europie, i nikomu nie śniło się, że kilkanaście lat później piłkarze z Rotterdamu poniosą tak dotkliwą porażkę. W 10. kolejce Eredivisie PSV zmiotło Feyenoord, strzelając mu 10 bramek. „Widziałem ten mecz” – powiedział Robert Maaskant. „Myślę, że taki wynik zdarza się raz w życiu. Widziałem te bramki. To co przeżywa Feyenoord, musi być straszne. Wynik 0:10 to najgorsze, co może się zdarzyć piłkarzowi. Ale z drugiej strony w Feyenoordzie grało zbyt wielu młodych zawodników, którzy nie mieli pomysłu, jak wybrnąć z tych kłopotów” – komentował hokejowy wynik tego spotkania Maaskant. „PSV ma świetnych piłkarzy, którzy pewnie powiedzieli sobie: ‘4:0 to za mało, jedziemy dalej dobić Feyenoord’. Mam nadzieję, że nigdy nie przeżyję takiej porażki, ale wygrać takim wynikiem – byłoby ok” – dodał trener.

Gdyby Biała Gwiazda np. w najbliższym meczu Pucharu Polski z Widzewem Łódź pokusiłaby się o taki rezultat, na pewno szkoleniowiec byłby zadowolony. Jednak ligowe spotkanie w Łodzi, które Wisła wygrała 1:0 pokazało, że Widzew tanio skóry nie sprzeda. „Osiągnęli bardzo dobry rezultat w ten weekend, pokonując Jagiellonię. To sprawi, że będą bardziej pewni siebie. Ale my też nie graliśmy źle w tej kolejce, więc zapowiada się ciekawy mecz” – stwierdził z uśmiechem opiekun Wiślaków.

Po raz kolejny szkoleniowiec podkreślił, że rozgrywki o PP są dla niego istotne. „Na pierwszym miejscu jest oczywiście mistrzostwo, ale puchar jest również ważny. Nie dbam o to, że w Polsce te rozgrywki nie mają takiego prestiżu jak gdzie indziej. Jeśli spojrzycie w przeszłość, to okaże się, że Wisła nie zdobywała zbyt często Pucharu Polski. A ja chcę zdobywać trofea i ten puchar takim trofeum jest. Zrobimy więc wszystko, by go zdobyć” – zaznaczył Maaskant.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony