Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maaskant: To może być jeden z najgłośniejszych stadionów świata
Data publikacji: 14-10-2011 17:5015 października Białą Gwiazdę czeka niezapomniana chwila. Otwarta zostanie trybuna zachodnia, a ponadto widowisko pomiędzy Wisłą a Jagiellonią będzie inauguracją powrotu wiślackich legend na stadion przy ulicy Reymonta 22.
„Otwieramy nowy sektor na stadionie, czekaliśmy na to bardzo długo” - zaczął Robert Maaskant. Trener przyznał, że będzie to ważna chwila dla piłkarzy i kibiców. „W tamtym sezonie w czasie meczu z Legią trybuna zachodnia miała być otwarta, ale nastąpi to jutro przed meczem z Jagiellonią. Mam nadzieję, że kibice przyjdą na stadion i zapełnią go. Ja osobiście nie mogę doczekać się momentu, kiedy nie będzie ani jednego wolnego miejsca. Nasi fani są wspaniali, potrafią niesamowicie nas dopingować. Będę czuł się na naszym stadionie, jakbym był obecny na największych stadionach świata, kiedy 33 tysiące fanów będzie dopingować nasz zespół. To może być jeden z najgłośniejszych stadionów świata. My w zamian za to chcielibyśmy wynagrodzić im to przyjście tutaj poprzez zwycięstwo” - dodał szkoleniowiec Wisły.

Trener odniósł się także do kwestii kontuzji Marko Jovanovicia. „Dzisiaj przeprowadzimy badania Marko. Nie uczestniczył w zajęciach w środę i czwartek. Jeśli normalnie weźmie udział w dzisiejszym i jutrzejszym treningu, uwzględnię go w osiemnastce meczowej. Czekamy na wiadomość, czy jest w stanie zagrać w meczu. Marko do tej pory nie opuścił dużej ilości treningów, brał udział w prawie wszystkich. Zanim rozegramy mecz z Jagiellonią, będziemy mieć dwa treningi – dzisiaj wieczorem i jutro rano. Jeśli w dzisiejszych zajęciach weźmie udział i będzie czuł się dobrze, a także w jutrzejszych, to wtedy będziemy mogli zadecydować” - wyjawił trener Maaskant. Robert Maaskant przyznał, że będzie wybierał zawodników, którzy w danej chwili są w lepszej dyspozycji od pozostałych. „Rozgrywamy bardzo często mecze, dlatego do składu będę wstawiał piłkarzy, którzy w danym momencie będą w lepszej formie” - powiedział.
Szkoleniowiec Wisły nawiązał także do dyspozycji piłkarzy, którzy w ostatnim czasie powrócili do treningów. „Biton wrócił do Krakowa, ale nie grał w meczu reprezentacji. Genkov trenuje z nami. Brał udział w ciężkich zajęciach i prezentuje się dobrze, co jest dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Z Boguskiego jestem zadowolony, a co do tego, czy zagra, decyzje podejmiemy także jutro. Może zostać uwzględniony w osiemnastce meczowej pierwszy raz od dłuższego czasu, a to ważne dla niego. Straciliśmy Sobolewskiego, Meliksona i Małeckiego. Dlatego musieliśmy wprowadzić zawodników z Młodej Ekstraklasy i wpasować ich w nasz rytm treningów” - wyjaśnił.
Swoją uwagę poświecił także snajperowi Jagiellonii, który w każdym meczu jest groźny. „Frankowski jest lisem pola karnego, jak to się mówi w Polsce. Z tego co pamiętam nie strzelił karnego w poprzednim meczu. Uważam, że Jagiellonia ma także innych groźnych zawodników. Wśród nich jest dopiero pozyskany Rasiak, ale zobaczymy jutro godzinę przed meczem, jakim składem zagrają rywale. Jagiellonia jest dobrą drużyną, ale gramy mecz u siebie, dlatego musimy narzucać tempo i kreować sytuacje” - zakończył trener Białej Gwiazdy.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















