Strona główna » Aktualności » Maaskant: To byłaby fantastyczna sprawa

Maaskant: To byłaby fantastyczna sprawa

Data publikacji: 16-08-2011 19:48



Po zdobyciu mistrzostwa Polski przed trenerem Robertem Maaskantem kolejne wielkie wyzwanie. Jego drużyna ma ogromne szanse na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale musi pokonać ostatnią, najtrudniejszą przeszkodę: APOEL Nikozja.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Robert Maaskant, jak zwykle w dobrym humorze, spotkał się z dziennikarzami na przedmeczowej konferencji prasowej. Szkoleniowiec poinformował, że do hotelu zabierze 19 piłkarzy i jutro zadecyduje, który z nich nie znajdzie się w osiemnastce meczowej. „Wszyscy chcą grać w tym spotkaniu, to oczywiste. Czeka nas ekscytujące wydarzenie – wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje w klubie, w Krakowie. Mamy prawie nowy stadion, z bannerami Ligi Mistrzów. Zdajemy sobie sprawę z tego, jaka jest ranga tego spotkania” – mówił trener.



„Zauważyłem jedną zabawną rzecz. W Polsce wszyscy uważają Wisłę za faworyta, a na Cyprze – wszyscy w roli faworyta stawiają APOEL. Uważam, że szanse są mniej więcej równe. Zagramy przeciwko bardzo doświadczonej drużynie, która już grała w Lidze Mistrzów i która jest w dobrej formie. APOEL chce również awansować do fazy grupowej, tak jak my” – dodał Maaskant.


Pytany o to, jaki rezultat byłby dla niego satysfakcjonujący, trener odpowiedział: „Nie można nic mówić przed meczem. Może będziemy się cieszyć z wyniku 0:0. Może też być 3:0 dla nas. Każdy wynik, który da nam szanse na awans, będzie dla nas korzystny”.

„To byłaby fantastyczna sprawa, gdyby jedna drużyna z Polski grała w Lidze Mistrzów, a dwie w Lidze Europy. Nadal są na to szanse. Głęboko wierzę w to, że jeśli zakwalifikujemy się do fazy grupowej, to będzie to taki impuls dla polskiej piłki nożnej. Możemy pokazać Europie, a nawet światu, że polska piłka się rozwija. To nie chodzi tylko o Wisłę Kraków, ale o cały futbol. Chcemy pokazać, że potrafimy grać na wyższym poziomie niż przez te ostatnie 10-15 lat” – podkreślał holenderski szkoleniowiec mistrzów Polski.



Na konferencji obecny był również obrońca Wisły Kraków, Kew Jaliens. Doświadczony stoper ma już za sobą występy w Champions League, i jak zauważył, chętnie by jeszcze raz w niej zagrał. „Każdy zawodnik, który doświadczył gry na takim poziomie, tęskni za tym. Dla nas to ekscytujące doświadczenie. Czujemy presje przed jutrzejszym meczem, ale się go nie obawiamy” – powiedział piłkarz. „Wczoraj na treningu było bardzo głośno, bo dopingować nas przyszli kibice. Mam nadzieję, że w środę będzie tak samo” – dodał stoper.



AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony