Strona główna » Aktualności » Maaskant: Problem z obroną? Zaatakujemy więc!

Maaskant: Problem z obroną? Zaatakujemy więc!

Data publikacji: 09-09-2010 11:53



Największym problemem dla trenera Maaskanta przed meczem z Jagiellonią jest kontuzja Piotra Brożka. „Na razie nie powiem niczego o moich pomysłach, jak go zastąpić, bo nawet bez tej wiedzy Jagiellonia będzie dla nas trudnym przeciwnikiem” – tajemniczo mówił trener Maaskant. Zaznaczył on jednak, że gdy ma się problemy z obrońcami, można przecież po prostu postawić na atak.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wszystko wskazuje na to, że Piotra zastąpi ktoś z kadry pierwszej drużyny. Trener co prawda w zeszły weekend  miał okazję przyjrzeć się zawodnikom Młodej Ekstraklasy, ale uważa, że mecz z Jagiellonią nie jest dobrym momentem do wprowadzania jednego z nich.  „To nie jest odpowiedni moment na wprowadzanie do składu młodego zawodnika. Wisła cały czas walczy o to, żeby wrócić na właściwe tory. Młodemu piłkarzowi tymczasem łatwiej jest wchodzić do składu, gdy drużyna jest w formie. Nie chcę więc, żeby tak duża odpowiedzialność spadała na młodego zawodnika. Trzeba pamiętać, że taka presja jest jeszcze większa, jeśli chodzi o zawodnika z obrony” – przekonywał trener Maaskant.

Chociaż już po meczu z Polonią Bytom trener mówił, że musi koniecznie popracować z zespołem nad grą w obronie, to w ostatnim czasie nie miał zbyt wielu szans na to. „Nie mieliśmy jak pracować nad grą obrony, skoro nie było z nami Cikosa i Bunozy, a teraz doszła do tego kontuzja Piotra Brożka. Na miejscu był Cleber, a na niego nigdy nie narzekałem, on spisywał się dobrze” – przypominał Maasnakt. Jak więc trener rozwiązał ten problem? „Dużo rozmawialiśmy na temat gry naszej gry w obronie w środę i czwartek. Oczywiście, pracowaliśmy nad grą w defensywie, ale nie z tymi zawodnikami, którzy zagrają w podstawowym składzie z Jagiellonią” – odpowiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Trener Wisły wie, że w piątek Białą Gwiazdę czeka ciężka przeprawa. Szkoleniowiec komplementował zespół z Białegostoku. „Byłem pod wrażeniem ich gry. To dobrze zorganizowana drużyna, ma sporo indywidualności. To zespół, który chce walczyć o punkty, co można było zobaczyć chociażby w spotkaniu z Lechem. Dobrze poruszają się w środku pola, mają szybkich skrzydłowych i inteligentnego napastnika. Oglądałem jednak ich mecze i widziałem odpowiednią ilość szans na to, żeby wygrać z nimi mecz. W taki sposób przeciwstawimy się Jagiellonii – będziemy inteligentni” – zdradził Maaskant.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony