Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Maaskant: Nie jesteśmy faworytami
Data publikacji: 11-11-2010 17:12Przed emocjonująco zapowiadającą się batalią z warszawską Legią trener Maaskant spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” nie chciał nic zdradzić w kwestii ewentualnych zmian w pierwszej jedenastce. „Przekonacie się w piątek o 20-tej” – zapowiedział.
„Raczej nie jesteśmy faworytami ze względu na formę obu drużyn” – przyznał Maaskant. Szkoleniowiec Wisły wskazywał jednak na powody do optymizmu. „Trzeba pamiętać, że wygraliśmy trzy z czterech ostatnich meczów. Poza tym graliśmy naprawdę przyzwoicie przeciwko drużynom, które prezentują dobry futbol – Lechią czy Jagiellonią. Przez większość czasu pozostawaliśmy też w grze w meczu z Lechem. Spotkanie zakończyło się wprawdzie wyraźną porażką, ale na kilka minut przed końcem nikt nie mógł przypuszczać, że końcowy wynik będzie tak niekorzystny” – zauważył Holender.
.jpg)
Szkoleniowiec odniósł się w swoich wypowiedziach do lepszej postawy warszawian w ostatnich kolejkach ligowych. „Widziałem mecze Legii, jej gra wygląda znacznie lepiej niż jeszcze niedawno” – przyznał Holender. Zdaniem Maaskanta różnica jakościowa w grze warszawian jest widoczna. „W meczu z Bełchatowem chociażby została kilkakrotnie skarcona akcjami z kontry. W ostatnich czterech spotkaniach zespół z Warszawy nie popełniał już takich błędów. Cała drużyna spisywała się bardzo dobrze. To oznacza, że chociaż gramy u siebie, czeka nas ciężki mecz” – nie ukrywał.
.jpg)
Trener „Białej Gwiazdy” nie chciał się wypowiadać na temat słabości i mocnych stron piątkowego rywala, ale przyznał, że jest coś, na co sztab szkoleniowy Wisły zwraca szczególną uwagę. „Wiemy że Legia zdobyła wiele bramek ze stałych fragmentów i mieliśmy to na uwadze w kontekście jutrzejszego pojedynku. Pracowaliśmy nad tym aspektem przez cały tydzień, uczulając przy tym zawodników, by nie prokurowali zbyt wielu stałych fragmentów dla naszych rywali” – podkreślił.

Maaskant poświęcił też kilka słów szkoleniowcowi rywali. „Trener Skorża na pewno jest bardzo zmotywowany, bo wraca do miejsca, w którym odnosił wiele sukcesów” – stwierdził trener Wisły w odpowiedzi na pytanie o szczególną motywację szkoleniowca przyjezdnych. W opinii Maaskanta „wiślacka” przeszłość Skorży nie pomoże mu jednak w rozpracowaniu gospodarzy. „W Wiśle wiele się zmieniło od czasu jego odejścia. Są nowi piłkarze, jest nawet nowy stadion, dlatego nie sądzę, by znajomość Wisły mogła mieć w tym wypadku jakieś znaczenie” – skonkludował.
Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















