Strona główna » Aktualności » Maaskant: Musimy zrobić ten krok

Maaskant: Musimy zrobić ten krok

Data publikacji: 18-07-2011 19:10



We wtorek wieczorem Wiślacy zagrają rewanżowy mecz ze Skonto Ryga w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Pierwszy wygrali skromnie 1:0. „Mam nadzieję, że jutro zdobędziemy więcej bramek” – na przedmeczowej konferencji powiedział trener Białej Gwiazdy, Robert Maaskant.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„To wspaniałe, że w Rydze było tylu naszych kibiców. Zawsze jest miło, kiedy ma się za sobą fanów swojej drużyny i mam nadzieję, że jutro na stadionie będzie ich jak najwięcej. To na pewno pomoże w zrobieniu kolejnego korku ku następnej rundzie. Ten krok musi być zrobiony jutro. Mamy dobrą pozycję wyjściową” – mówił dziennikarzom holenderski szkoleniowiec.

W zeszłym tygodniu krakowianie długo męczyli się z Łotyszami. W końcu zwycięstwo zapewnił im w 41. minucie zawodnik drużyny Skonto, trafiając do własnej bramki. Piłkarze Wisły przez większość czasu kontrolowali spotkanie, Skonto zaś broniło się całą jedenastką na swojej połowie. „Wtorkowy mecz będzie inny, bo moim zdaniem Łotysze nie będą grali tak samo, jak u siebie. Muszą strzelić przynajmniej jednego gola, więc oznacza to, że być może będziemy mieli więcej przestrzeni do gry. Jesteśmy gotowi i bardzo skupieni na tym meczu. Wiemy, co robić. Mamy nadzieję, że przejdziemy do następnej rundy” – podkreślał Maaskant.

„Jeśli Skonto nie będzie atakowało, być może skończy się na 0:0, a ten wynik i tak daje nam awans. Jeśli nasi rywale nie będą strzelać, nie będą mieli okazji do zdobycia gola” – stwierdził Maaskant.

Trener nie chciał zdradzać, kto jutro wybiegnie w podstawowej jedenastce. Wiadomo jednak, że do gry gotowy jest Maor Melikson, który w Rydze po faulu jednego z rywali opuścił boisko ze zwichniętym palcem. Następnego dnia pomocnik jednak już trenował normalnie.

„Nie gramy meczu towarzyskiego. Gramy o Ligę Mistrzów. Na tym poziomie nie ma złych zespołów, więc zawsze jest możliwość, że ktoś strzeli nam gola. Musimy być więc uważni, bardzo ostrożni. Ale wszyscy widzieli w poprzednim tygodniu, że byliśmy silniejszą drużyną. Mimo to zdobyliśmy tylko jedną bramkę, więc mam nadzieję, że jutro będzie ich więcej” – powiedział szkoleniowiec mistrzów Polski.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony