Strona główna » Aktualności » Maaskant: Gdziekolwiek jedziemy, musimy wygrywać

Maaskant: Gdziekolwiek jedziemy, musimy wygrywać

Data publikacji: 21-10-2011 14:50



Chociaż od meczu z Fulham nie minęły jeszcze 24 godziny, to przy Reymonta wszyscy myślą już o najbliższym meczu ligowym, który Biała Gwiazda rozegra w Łodzi. „Gdziekolwiek jedziemy, musimy wygrywać” – podkreśla trener Maaskant.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy uważa, że nie ma znaczenia, że Wisła z ŁKS-em gra teraz, gdy zespół z Łodzi pozbierał się, a nie na początku sezonu, kiedy beniaminek spisywał się bardzo słabo. „To nic nie zmienia dla nas. Od przyjścia trenera Probierza owszem trochę się pozmieniało, drużyna zaczęła grać trochę inaczej, ale to nie zmienia zbyt wiele” – zaznacza trener Wisły.

Robert Maaskant podkreśla, że ma dobre relacje z aktualnym trenerem ŁKS-u. „Mam dobry kontakt z Michałem Probierzem. W momencie, gdy nie trenował żadnego zespołu, kilka razy oglądał nasze spotkania, odwiedzał nas też w hotelu przed meczami. Raz nawet zjadł z nami obiad. Kontakt między nami jest więc dobry, ale nie zmienia to faktu, że zrobię wszystko, żeby Wisła wygrała ten mecz. On zrobi podobnie” – mówi Robert Maaskant.

Trener zapowiada, że nie dokona zbyt wielu zmian w składzie w porównaniu z czwartkowym meczem. „Taka decyzję podjęliśmy po awansie do Ligi Europejskiej. Teraz w każdym meczu chcemy grać w najsilniejszym zestawieniu” – tłumaczy Robert Maaaskant. Przy okazji należy dodać, że to najsilniejsze zestawienie to cały czas skład bez pięciu podstawowych piłkarzy. Nawet jednak bez nich Wisła wygrywa kolejne mecze. „Podjęliśmy dobrą decyzję przed sezonem, kiedy zadecydowaliśmy, żeby mieć szeroką kadrę. Wiadomo było, że przytrafią nam się kontuzje, a teraz udowadniamy, że nawet bez podstawowych piłkarzy możemy wygrywać ważne mecze” – cieszy się szkoleniowiec Wisły.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony