Strona główna » Aktualności » Maaskant: Będziemy atakować

Maaskant: Będziemy atakować

Data publikacji: 01-04-2011 10:53



Jagiellonia Białystok to pierwszy zespół z czołówki tabeli, z którą w rundzie wiosennej zagra Wisła Kraków. W jesiennym meczu krakowianie przegrali z Białymstoku 1:2. Teraz przyszedł czas na rewanż. „Gramy u siebie i będziemy atakować. Nie będziemy czekać na to, co zrobi Jagiellonia” – na konferencji prasowej mówił trener Robert Maaskant.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Jagiellonia spisywała się bardzo dobrze przez pierwszą część sezonu. To dla wszystkich była niespodzianka. Z drugiej strony w ostatnich siedmiu meczach Jagiellonia nie zdobyła za wielu punktów, nie wygrała na wiosnę ani jednego meczu. Myślę, że dla tej drużyny to ostatnia szansa na to, żeby nie odpaść w wyścigu o mistrzostwo Polski i będzie pod dużą presją” – mówił o przeciwniku Wisły trener Maaskant. „Piłkarze Jagiellonii nie są już tacy pewni siebie, jak byli. Zespół zmienił system gry – teraz gra dwoma napastnikami, wcześniej w ataku grało trzech zawodników. Wiemy, że nie zagra Hermes, który jest dla nich ważnym ogniwem. Szukają dla siebie najlepszej drogi, co jest normalne, jeśli nie wygrywa się tylu meczów” – zauważył szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Pytany o to, jak ocenia trenera Jagiellonii, Michała Probierza, Maaskant odpowiedział żartobliwie: „Nie pijemy codziennie kawy. Do Białegostoku jest trochę za daleko, żeby to robić”, po czym dodał: „Szanuję go. Wykonał z tą drużyną kawał dobrej roboty. Nie bał się powiedzieć, że chce grać o mistrzostwo. To mi się podoba. Czujemy do siebie szacunek, ale to nie zmienia niczego w kontekście naszego meczu. Wtedy nie ma się przyjaciół, walczy się o zwycięstwo”. „Gramy u siebie i będziemy atakować. Nie będziemy czekać na to, co zrobi Jagiellonia” – zapowiedział Robert Maaskant.

Jednym z najgroźniejszych piłkarzy Jagiellonii jest Tomasz Frankowski, dobrze znany piłkarzom i kibicom Wisły. Zdaniem Roberta Maaskanta jego podopieczni muszą bardzo uważać na napastnika „Jagi”. „Nie podoba mi się to, że widzę go codziennie na reklamie, która jest niedaleko mojego domu” – zażartował, pytany o swoją opinię na temat byłego gracza Wisły. „Według mnie to bardzo dobry napastnik, inteligentny. Nikt nie lubi grać przeciwko niemu, bo zawsze może być taki jeden moment, w którym może strzelić bramkę. Zrobił tak w meczu z nami, w Białymstoku. Musimy naprawdę uważać na to, co się dzieje za plecami naszej defensywy” – podkreślał holenderski szkoleniowiec.

Wiślacy są już gotowi do meczu z wiceliderem tabeli. Do występu w niedzielnym spotkaniu szykują się Erik Cikos i Dragan Paljić, którzy w minionym tygodniu z powodu urazów nie trenowali z pełnym obciążeniem. Również wiślaccy reprezentanci ze zgrupowań wrócili cali i zdrowi. „Prawdopodobnie jedynym, który nie może grać, jest Gordan Bunoza i mogę powiedzieć wam, że nie wystąpi. Widziałem go dzisiaj rano i myślę, że gra mogłaby mu sprawić trochę trudności” – żartował trener Maaskant.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony