Strona główna » Aktualności » Łobodziński: Trzeba się będzie napracować

Łobodziński: Trzeba się będzie napracować

Data publikacji: 03-09-2009 11:41



Zawodnicy Wisły, którzy zostali w Krakowie, w spokoju przygotowują się do kolejnych meczów w Ekstraklasie. Pozostali natomiast uczestniczą w zgrupowaniach reprezentacji narodowych. O przygotowaniach Polaków rozmawialiśmy z Wojciechem Łobodzińskim.


„Widać, jaka jest sytuacja w tabeli. Tylko zwycięstwa nas ratują. Każda strata punktów to krok w tył. Trzeba każdy mecz wygrywać” – podkreśla Łobodziński, który razem z kolegami przygotowuje się do spotkań z Irlandią Północną i Słowenią. Która z tych drużyn będzie silniejsza? „To porównywalni przeciwnicy. Pamiętając pierwsze mecze z tymi zespołami należy wziąć pod uwagę, że trzeba mocno się napracować, żeby wygrać z nimi” – mówi Łobodziński.

Jak przekonuje pomocnik Wisły, nastroje w reprezentacji są jednak optymistyczne. Ostatni mecz towarzyski, który biało-czerwoni wygrali z Grecją 2:0 napawa optymizmem. „Chciałbym, żeby ta forma była taka sama, bo mecz z Grecją był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Morale trochę wzrosło i wydaje mi się, że nasza drużyna naprawdę jest gotowa, żeby zdobyć sześć punktów w najbliższych dwóch spotkaniach” – przekonuje „Łobo”.

Co prawda na razie na tapecie jest mecz z Irlandią Północną, ale już w najbliższą środę Polacy zagrają ze Słowenią. Nie można więc uniknąć tematu pojedynku z Andrażem Kirmem. „Kiro” mówi, że jeśli zagra przeciwko Wojtkowi Łobodzińskiemu na boisku, to na pewno nie będzie mu łatwo. A co na to „Łobo”? „Zgadzam się. Myślę, że nie będzie łatwiej ze względu na to, że się znamy ze wspólnej gry. Andraż ma oczywiście większe szanse na to, żeby zagrać. Ja patrzę realistycznie na moją sytuację. Jeśli jednak znajdę się na boisku, to na pewno podpowiem coś obrońcom o Andrażu i sam też więcej będę o nim wiedział” – zapowiada pomocnik Wisły, ale dodaje, że nie przygotował wraz z Pawłem Brożkiem specjalnej odprawy dla trenera Beenhakkera o Kirmie. „Trenerzy oglądają ligę polską, analizują naszych przeciwników i poszczególnych jego zawodników, więc nie będzie trzeba zbyt wiele mówić. Może naszym obrońcom, którzy będą grali w pobliżu Andraża, powiem coś więcej” – mówi Łobodziński.

Pół roku temu, gdy Polacy grali z Czechami, Tomas Jirsak zakładał się ze swoimi polskimi kolegami z Wisły o wynik tego meczu. Czy teraz podobne zakłady poczyniono z Kirmem? „Nie robiliśmy z Andrażem żadnych zakładów i nie będziemy ich robić. Śmiejemy się jednak z tego całego zamieszania, jakie stworzyło się przez pobyt Andraża w Wiśle w związku z meczem Słowenia – Polska. Andraż przez ostatnie dni w Krakowie miał codziennie po pięciu dziennikarzy na głowie!” – odpowiada Łobodziński.

Już niedługo na www.wisla.krakow.pl kolejne rozmowy z zawodnikami Białej Gwiazdy, którzy przebywają na zgrupowaniach reprezentacji. Zapraszamy.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony