Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Łobodziński: Mamy rezerwy
Data publikacji: 16-08-2009 14:43Wojciech Łobodziński zaliczył kolejny udany występ w tym sezonie. Tym razem w statystykach zapisał się jako asystent przy trzecim golu. Także przy drugiej bramce to dobre zastawienie się „Łobo” i umiejętne przetrzymanie piłki pozwoliły chwilę potem Kirmowi zagrać do wychodzącego na czystą pozycję Pawła Brożka.
Wygląda na to, że utrzymujesz wysoką formę. Dziś zaliczyłeś asystę.
To był ciężki mecz. Ustawił go rzut karny i czerwona kartka. Potem grało nam się dużo łatwiej.
Sędzia słusznie podyktował rzut karny?
Nie widziałem za dobrze tej sytuacji w trakcie meczu, ale pytałem o nią po spotkaniu i podobno ręka była ewidentna.
Tym razem chyba nie do końca udało się spełnić oczekiwania trenera, który chce od Was jak najwięcej goli.
W drugiej połowie piłkarze Bełchatowa starali się zagęszczać środek pola i wybijać nas z rytmu. Z sytuacji, które mieliśmy, mogliśmy strzelić jeszcze przynajmniej jedną albo dwie bramki. Ale spokojnie, mamy trzy punkty na koncie.
Myśleliście w trakcie meczu tym, ile trzeba strzelić goli, żeby zostać liderem?
Nie. Trzeba zbierać punkty, a nie gole.
Czy to już jest optymalna forma Wisły?
Mamy jeszcze rezerwy. Ważne tylko, żeby zdrowie dopisywało.
Jak współpracuje Ci się z Alvarezem?
Widać, że gra się nam całkiem nieźle, bo jest to chłopak, który angażuje się niemal w każdą akcję ofensywną na prawej stronie, a to jest dobre dla pomocnika, bo wtedy mam wiele możliwości zagrania piłki. Widząc jego ofensywne usposobienie staram się robić mu miejsce na tej stronie. Wprowadza to zamieszanie w szeregach obrony przeciwnika i myślę, że jest skuteczne.
Doświadczenia z gry w obronie więc się przydają, kiedy trzeba zaasekurować Pablo w defensywie.
Nie, to zupełnie co innego. Gram jak typowy boczny pomocnik.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















