Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Limit błędów wykorzystany
Data publikacji: 30-04-2010 22:50Po dobrym występie przeciwko Legii Warszawa Korona potwierdziła, że potrafi grać z najlepszymi w Polsce. W Krakowie kielczanie pokonali Wisłę 1:0 po bramce Jacka Kiełba.
Pierwsza połowa w wykonaniu Wiślaków była słaba. Podopieczni trenera Henryka Kasperczaka grali bardzo niedokładnie, w prostych sytuacjach tracili piłkę, co skrzętnie wykorzystała Korona. Niepewna swojego ligowego bytu drużyna z Kielc w 9. minucie wyprowadziła akcję, po której strzeliła zwycięską, jak się okazało, bramkę. Po podaniu Łukasza Maliszewskiego, który w ostatniej chwili zastąpił kontuzjowanego Ediego Andradinę, Marcina Juszczyka pokonał Jacek Kiełb. Chwilę wcześniej Marcin Juszczyk minął się z piłką, a Maliczewski, mający 100% sytuację, trafił w Piotra Brożka.
Zobacz skrót tego meczu na WisłaTube!
W 25. minucie wynik na 2:0 mógł podwyższyć były piłkarz Białej Gwiazdy, obecnie kapitan Korony, Nikola Mijailović. Piłka po jego strzale trafiła jednak w poprzeczkę, uderzyła w linię bramkową i wyszła w boisko.
W drugiej części spotkania Wisła próbowała odrobić stratę. Korona, która prowadziła cofnęła się na swoją połowę i czekała na okazję do kontr. Goście skutecznie bronili się przed atakami Białej Gwiazdy, bardzo dobrze w bramce kielczan spisywał się Zbigniew Małkowski, który kilkoma interwencjami uchronił swój zespół od utrat gola. W 64. minucie Małkowski wybił na róg piłkę po strzale Arkadiusza Głowackiego. W 84. minucie popisał się równie dobrą interwencją, broniąc strzał z kilku metrów Radosława Sobolewskiego. Również i Korona stworzyła sobie kilka sytuacji, po których mogła zagrozić Marcinowi Juszczykowi. Niespełna na 10. minut przed końcowym gwizdkiem Dariusz Łatka, którego Wiślacy zostawili niepilnowanego w polu karnym, uderzył tuż obok słupka wiślackiej bramki. W tym momencie gospodarze grali trójką w obronie, bo do ataku przeszedł Marcelo. Nic to jednak nie dało. Już w końcowych minutach podopieczni trenera Kasperczaka mogli pokusić się o bramkę, jednak najpierw Artur Jędrzejczyk w ostatniej chwili wybił na rzut rożny piłkę spod nóg Pawła Brożka, a w następnej akcji Radosław Sobolewski spudłował z kilku metrów, posyłając piłkę obok słupka.
Korona, która przed tym meczem wciąż była blisko strefy spadkowej, dzięki zwycięstwu oddaliła widmo spadku z Ekstraklasy. Wisła po tej kolejce nadal może być pewna fotela lidera, jednak za tydzień jedzie do Warszawy na mecz z Legią. Właśnie to spotkanie może zadecydować o tym, komu przypadnie mistrzowski tytuł. Biała Gwiazda na przegraną w Warszawie nie może sobie już pozwolić.
Wisła Kraków – Korona Kielce 0:1 (0:1)
0:1 Kiełb 9’
Wisła Kraków: Juszczyk – Alvarez, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek – Małecki, Diaz (46' Ba), Sobolewski, Kirm (60' Łobodziński) – Paweł Brożek, Boguski
Korona Kielce: Małkowski – Jędrzejczyk, Hernani, Stano, Mijailović – Kiełb (78' Tataj), Vuković, Wilk, Markiewicz, Maliszewski (70' Łatka) – Gajtkowski (Zieliński)
Żółte kartki: Sobolewski (Wisła) – Vuković, Markiewicz, Zieliński (Korona)
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















