Strona główna » Aktualności » „Levadia nie ma prawa się powtórzyć”

„Levadia nie ma prawa się powtórzyć”

Data publikacji: 15-07-2010 23:01



Radosław Sobolewski nie przepadał nigdy za wywiadami, jednak jako kapitan Białej Gwiazdy, po meczu z FC Siauliai, porozmawiał z dziennikarzami.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Mieliśmy swoje sytuacje, nie wykorzystywaliśmy ich. Może komuś na trybunach przemknęło przez myśl, że może się powtórzyć Levadia, ale my na boisku wierzyliśmy. Okazało się, że mieliśmy rację, wygraliśmy 2:0” – powiedział po wyjściu z szatni Sobolewski.

”Przyjechaliśmy, zrobiliśmy to, co do nas należy. Znamy rangę tego przeciwnika i nie się co rozwodzić zbyt wiele na temat tego meczu” – podkreślał pomocnik Wisły.

Zdaniem kapitana Białej Gwiazdy, pierwsza połowa w wykonaniu krakowskiej drużyny była zbyt wolna. „Graliśmy zbyt wolno, zachowawczo. Nie wiem, czy to była podświadomość, żeby nie stracić tej bramki. Zbyt asekurancko zagraliśmy pierwszą połowę i zbyt wolno. Staraliśmy się, wychodząc na drugą połowę, przyspieszyć, grać bardziej skrzydłami, wrzucać więcej piłek za linię obrony przeciwnika” – mówił zawodnik. „Tłumaczyliśmy sobie cały czas, że nie ma prawa powtórzyć się Levadia. To co się zdarzyło się rok temu to była dla nas nauczka i myślę, że wyciągnęliśmy z tego wnioski” – zaznaczał. Piłkarz przyznał jednak, że w drużynie Wisły szwankowała skuteczność: „Musimy pracować dalej. Być może za mało pracowaliśmy i trzeba będzie więcej się nad tym skupić”.

Radość z wygranej przyćmiła informmacja o wypadku kibiców Wisły, którzy jechali na Litwę. Dwóch z nich zmarło. „Doszła mnie ta wiadomość. Jest to bardzo przykre. Chciałbym złożyć rodzinom kondolencje. Chcieliśmy uczcić ich pamięć minutą ciszy, niestety, to nie od nas zależy, nie my decydujemy o tym. Sędzia się chyba na to nie zgodził” – powiedział Radosław Sobolewski.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony