Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Lekcja na tydzień przed
Data publikacji: 08-07-2010 20:11Wisła otrzymała dobrą lekcję od niemieckiego Hannoveru 96 na tydzień przed spotkaniem Ligi Europejskiej z FC Siauliai. Biała Gwiazda przegrała bowiem z niemieckim ligowcem aż 2:4.
Pierwsza połowa meczu toczona była w niezbyt szybkim tempie. Gdy jednak zawodnicy Hannoveru posyłali szybszą prostopadłą piłkę, czyniła ona z reguły spore problemy wiślackiej defensywie. Pierwsze ostrzeżenie Biała Gwiazda dostała już w 4. minucie. Sam na sam z Jovaniciem wyszedł Enke, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Białej Gwiazdy. Dużo skuteczniejszy od niego był jego partner z ataku – Jan Schlaudraff. Ten zawodnik zdobył bowiem dwie bramki. Obie – a jakżeby inaczej – po prostopadłych zagraniach od kolegów. Najpierw, w 24. minucie niemiecki napastnik przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Jovaniciem. Po sześciu minutach podwyższył na 2:0, tym razem po drodze mijając bezradnego golkipera Białej Gwiazdy.
Zobacz zdjęcia z meczu.
Wideo ze spotkania można oglądać na WisłaTube
W drugiej połowie Wisła co prawda zagrała lepiej, ale zaczęła ją źle, bo od straty gola. Hanke, który po raz kolejny znalazł się sam przed Jovaniciem, tym razem nie ryzykował pojedynku z bramkarzem, lecz podał do Stoppelkampa, który z kilku metrów spokojnie skierował piłkę do pustej bramki. Dopiero przy tak wysokim prowadzeniu przeciwnika do głosu doszła Wisła. W 65. minucie Cikos ładnie wypuścił Boguskiego, który wygrał pojedynek z obrońcą przeciwnika i strzałem w długi róg zdobył pierwszego gola dla Wisły tego dnia.
Biała Gwiazda może nawet miałaby szansę walczyć o remis, ale wszystkie te plany zostały zniweczone w 76. minucie, kiedy to mimo protestów Wiślaków sędzia wskazał na rzut karny dla przeciwnika. Zawodnicy krakowskiej drużyny uważali, że Bunoza sfaulował przeciwnika przed polem karnym. Protesty na nic się zdały, a po pewnym trafieniu z jedenastki przez Forssella Hannover znowu odskoczył na trzy bramki. Wiśle udało się zmniejszyć straty pod sam koniec spotkania. Uderzenie z rzutu wolnego na bramkę zamienił Piotr Brożek. Po chwili „Pietia” był bliski pokonania Millera znowu bezpośrednio z rzutu wolnego, a po kolejnej minucie jego podanie ze stałego fragmentu gry strzałem głową na bramkę prawie zamienił Bunoza. Tym razem jednak Miller był na posterunku.
Zryw w ostatnich minutach to jednak zbyt mało, aby myśleć o dobrym wyniku w meczu z Hannoverem 96. W przeciągu całego spotkania to Niemcy byli przeważającą stroną i wygrali zasłużenie. Miejmy nadzieję, że Wisła wyciągnie odpowiednie wnioski z tej porażki.
Wisła Kraków – Hannover 96 2:4 (0:2)
0:1 Schlaudraff 24'
0:2 Schlaudraff 30'
0:3 Stoppelkamp 52'
1:3 Boguski 65’
1:4 Forssell (k.) 76’
2:4 Piotr Brożek 86’
Wisła: Jovanić – Cikos, Kowalski, Cleber, Diaz (72’ Bunoza) – Łobodziński, Sobolewski (77’ Mączyński), Garguła (46’ Jirsak), Piotr Brożek – Paweł Brożek (59’ Agustien), Żurawski (46’ Boguski)
Hannover: Fromlowitz (46’ Miller) – Chaded (46’ Avervor), Burmeister, Pogatetz, Schulz – Stoppelkamp, Schmiedebach, Stindl (46’ Evseev), Rausch (46’ Forssell) – Schlaudraff, Hanke
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















