Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Lechia wygrywa w Krakowie
Data publikacji: 27-08-2011 19:54Pierwszą porażkę w sezonie poniosła Wisła Kraków, przegrywając na własnym stadionie z Lechią Gdańsk 0:1 w 5. kolejce T-Mobile Ekstraklasy.
Okupująca dolne rejony tabeli po czterech kolejkach Lechia do Krakowa przyjechała po wygraną. Chęć zgarnięcia trzech punktów piłkarze Tomasza Kafarskiego pokazali już w pierwszym kwadransie, kiedy mogli pokusić się o dwa gole. Najpierw w doskonałej sytuacji przestrzelił Piotr Wiśniewski, a potem niecelną dobitką dobrą akcję swojej drużyny zmarnował Rafał Janicki.
Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!
Wiślacy, chcący odegnać koszmar meczu z APOEL-em, obudzili się w końcówce, jednak i oni nie wykorzystali swoich szans. W 42. minucie Maor Melikson zagrał do wybiegającego zza pleców obrońców Ivicy Iliewa, ten spróbował strzelać z kilku metrów, jednak piłka uderzyła tylko w boczną siatkę. Trzy minut później Małecki dograł z lewego skrzydła piłkę do Dudu Bitona, który wyciągnął wysoko nogę i trącił ją w kierunku bramki, ale Sebastian Małkowski wykazała się dużym refleksem i wybił futbolówkę na róg.
Obejrzyj galerię zdjęć Daniela Gołdy!
Po wyjściu na przerwę znowu do ataku ruszyła Lechia. Przyniosło to efekt w 54. minucie. Ivans Lukjanovs ograł Juniora Diaza, wyprzedził go, z lewej strony przerzucił piłkę nad interweniującym Pareiką, do której doskoczył Wiśniewski i lekko ją trącając, umieścił w siatce. Kilka minut później tylko udana interwencja bramkarza Wisły Kraków zapobiegła utracie drugiego gola przez gospodarzy po strzale Andriuskeviciusa.
Na reakcję trenera Roberta Maaskanta nie trzeba było długo czekać. Na boisko za Gervasio Nuneza wpuścił Tsvetana Genkowa. Bułgar w 75. minucie mógł wyrównać, ale po jego strzale z ostrego kąta piłka trafiła w słupek, a po dobitce Andraża Kirma poleciała obok bramki.
Gdańszczanie nie chcieli poprzestać na jednym golu i starali się podwyższyć prowadzenie. W 82. minucie Machaj zdecydował się na strzał z dystansu i mało brakowało, a wrzuciłby piłkę za kołnierz Pareice. Estończyk jednak końcami palców zdążył przerzucić ją nad poprzeczką.
Mimo że w końcowych minutach Wiślacy niemal nie schodzili z połowy Lechii, ta nie dała sobie strzelić wyrównującej bramki i z Krakowa wywozi pierwsze w tym sezonie trzy punkty.
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
0:1 Wiśniewski 54'
Wisła Kraków: Pareiko - Paljić, Chavez, Bunoza, Diaz - Sobolewski, Nunez (58' Genkov) - Małecki (65' Kirm), Melikson, Iliev (65' Garguła) - Biton
Lechia Gdańsk: Małkowski - Deleu, Vućko, Janicki, Andriuskevicius - Pietrowski, Surma, Airapetian - Machaj (84' Popielarz) - Lukjanovs (90+2' Łuczak), Wiśniewski (74' Dawidowski)
Żółte kartki: Iliev (Wisła) - Dawidowski, Andriuskevicius (Lechia)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 13 550
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















