Strona główna » Aktualności » Lamey: Są szanse na Ligę Mistrzów

Lamey: Są szanse na Ligę Mistrzów

Data publikacji: 14-06-2011 09:15



Wisła Kraków szykuje się do szturmu na Ligę Mistrzów. Pomóc w tym ma również Michael Lamey, który jako gracz PSV Eindhoven grał już w fazie grupowej Champions League.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Michael Lamey w poniedziałek podpisał kontrakt z Wisłą Kraków i kilka godzin później dotarł na zgrupowanie drużyny do Zakopanego. Piłkarz od razu poszedł przywitać się z nowymi kolegami oraz sztabem trenerskim. Michael nie jest całkiem nieznaną postacią w Wiśle. „Znam Kew Jaliensa z ligi holenderskiej. Graliśmy przeciwko sobie. Znam też Ivicę Iliewa. On też grał w Niemczech, jak ja, i również zdarzyło nam się rywalizować przeciwko sobie” – mówił obrońca. „Wiem też kim jest trener Robert Maaskant. Nie pracowałem z nim nigdy, ale moja drużyna grała przeciwko jego zespołowi” – dodał.



Do Wisły Michael Lamey trafił z angielskiego Leicester City. „Kiedy grałem w PSV, pracował tam też Stan Valckx. Widział moją grę w Leicester, wyraził zainteresowanie moją osobą. Rozpoczęliśmy rozmowy i teraz jestem tutaj. Można powiedzieć, że to dzięki niemu będę grał dla Wisły” – opowiadał Holender. Lamey dodał również, że może grać zarówno na prawej, jak i lewej obronie. „Wolę jednak prawą stronę, ponieważ jestem prawonożnym piłkarzem” – zaznaczył.

„Wiem, że Wisła marzy o grze w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Myślę, że teraz są na to duże szanse. Drużyna będzie grała co prawda z silnymi zespołami, ale z takimi, które są w jej zasięgu” – mówił 32-letni zawodnik. Lamey ma doświadczenie, jeśli chodzi o grę w Champions  League. Jako piłkarz zespołu z Eindhoven za czasów trenera Guusa Hiddinka rozegrał w tych prestiżowych rozgrywkach kilkanaście spotkań. „Teraz też chciałbym z Wisłą grać w Lidze Mistrzów. Myślę zresztą, że mój cel nie różni się od tego, co wyznaczyli sobie pozostali piłkarze” – stwierdził.

Na razie Michael ma czas na aklimatyzację w drużynie Białej Gwiazdy. Z dogadaniem się z kolegami nie powinien mieć problemów – nowy Wiślak mówi swobodnie po angielsku i niemiecku. Zawodnik przyznał, że niewiele wie o klubie i polskiej lidze, ale kiedy Wisła się nim zainteresowała, zaczął szukać informacji na temat drużyny i Krakowa. „Na razie wiem tyle, że Wisła to jeden z największych klubów w Polsce. Spotkałem w swojej karierze sporo piłkarzy z Polski, ale o polskiej lidze też niewiele mogę powiedzieć” – mówił obrońca.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony